Polak ogląda w lustrze swoje czarne podniebienie

 

"Był sobie Polak Polak Polak i Diabeł" w reż. Moniki Strzępki w Teatrze im. Szaniawskiego w Wałbrzychu. Pisze Tomasz Wysocki w Gazecie Wyborczej – Wrocław.

«Widzowie od dawna domagali się od dyrektora teatru w Wałbrzychu lekkiej komedii lub farsy. Piotr Kruszczyński uległ prośbom, ale zamiast kolejnej wersji "Mayday" zaproponował sztukę Pawła Demirskiego w reżyserii Moniki Strzępki.

Trafił w dziesiątkę. "Był sobie Polak Polak Polak i diabeł" nie tylko jest niebywale zabawne, ale i daje do myślenia.

Z plastikowych worków wydobywaj ą się bohaterowie, typy historyczne z cechami współczesnych postaci. Gwiazdka dla kariery pójdzie w tango z każdym, Biskup marzy o męskich pośladkach, prymitywny Dresiarz ma respekt tylko wobec siły, Turysta w hitlerowskim hełmie myśli o Polakach jak o niższej rasie, Generał w ciemnych okularach z sentymentem wspomina PRL. To postaci karykaturalnie przerysowane, rodem z kabaretu albo szopki politycznej.

Upiory biorą na warsztat narodowe cechy Polaków, te najgorsze: prymitywne chamstwo, wulgarność, zachłanność, historyczne zakłamanie, pustą martyrologię, zleżałe świętości. "A do czego mi ta cała kultura, ta cała wasza religia, ta cała wasza historia, narodowa tożsamość. Czyja się w nią, k… ubiorę, czyja nią, k… zapłacę za cokolwiek" – woła przejmująco Gwiazdka. Oglądamy to nie w odległej perspektywie wydumanych bohaterów. Upiory mają wszystkie najgorsze cechy Polaków z krwi i kości. Budzą się w nas przy okazji kolejnej wypitej flaszki.

Aktorzy w komplecie zagrali swoje postaci z brawurąi doskonałym wyczuciem konwencji. Doskonale trzymają tempo wydarzeń, w wulgarności zahaczają o granice dobrego smaku. Poza tym wychodzą poza teatralną umowność. Kiedy Gwiazdka chwali się, że za spektakl dostaje trzy stówki brutto, od razu pada oskarżenie, że tak dużo, bo sypia z dyrektorem. Dresiarz potrafi wykłócać się z Inspicjentką, że niektóre fragmenty roli burzą jego postać.

Paweł Demirski i Monika Strzępka przygotowali narodową psychodramę. Zabawne, ale i ostre jak brzytwa bezkompromisowe oskarżenie współbraci Polaków, którzy w końcu powinni dostrzec w lustrzanym odbiciu cień diabła za plecami.»

"Polak ogląda w lustrze swoje czarne podniebienie"

Tomasz Wysocki

Gazeta Wyborcza – Wrocław nr 88/14.04

 

Skip to content
This Website is committed to ensuring digital accessibility for people with disabilitiesWe are continually improving the user experience for everyone, and applying the relevant accessibility standards.
Conformance status