Pasjonujący eksperyment: ze sceny progresywnego, zaangażowanego teatru głośno wybrzmiewają konserwatywne poglądy prawicowe. Powoduje to swego rodzaju dyskomfort, konieczność przejrzenia się w nich i zadania sobie trudnych pytań o tolerancję wobec osób, które je głoszą. Irena Wójcik i Michał Kosela najlepiej wypadają w scenach „kosmicznych”, a sauna, w której dzieje się akcja, jest tak realistyczna, że nawet kiedy ogląda się ją na ekranie, robi się ciepło.

 

Instarecenzja, Przemek Gulda
link do źródła