W swym erudycyjno-prowokacyjnym tekście, dekonstruującym mit o Orfeuszu i Eurydyce, Buszewicz zmienia perspektywę, oddając głos nieobecnej do tej pory kobiecie. Bez pardonu rozprawia się z patriarchalnym wymiarem (pop)kultury, męskim narcyzmem i egocentryzmem. Irena Sierakowska świetnie radzi sobie z płynną genderową tożsamością swej postaci, po mistrzowsku naśladując, parodiując i wyśmiewając męskie ruchy, gesty i nawyki. I co ważne: przywraca Eurydyce, jak nikt wcześniej, należne miejsce w tej historii.

 

Przemek Gulda
guldapoleca

link do źródła