Historia Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu
Uzasadniając nominację do "Paszportu Polityki" przyznaną dyrektorowi artystycznemu, Piotrowi Kruszczyńskiemu wskazywano: cud prawdziwy, czyli wydobycie z niebytu wałbrzyskiego teatru w tak zawrotnie krótkim czasie, zmontowanie znakomitej ekipy reżyserskiej oraz zaproszenie publiczności do poważnego dialogu (Grzegorz Niziołek) oraz fakt że: zostawszy dyrektorem Teatru im. Szaniawskiego w Wałbrzychu podniósł tę placówkę z całkowitego upadku i w bardzo krótkim czasie uczynił z niej miejsce, o którym się po raz pierwszy od niepamiętnych czasów mówi na arenie ogólnopolskiej (Małgorzata Sugiera i Anna Wierzchowska-Woźniak). (1)
Rok później znów nominacja - za skuteczne podtrzymywanie dobrej kondycji Teatru.
Równie łaskawy dla Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu był miesięcznik Teatr, który w grudniu 2004 opublikował wyniki przeprowadzanej wśród krytyków ankiety, pt. Najlepszy, najlepsza, najlepsi w sezonie 2002/2003. Na pytanie o najlepszy debiut krytycy odpowiadali:
- Agnieszka Celeda (II Program PR, Polityka): Jan Klata - reżyser "Rewizora" w T. Dramatycznym w Wałbrzychu, Piotr Kruszczyński jako dyrektor T. Dramatycznego w Wałbrzychu.
- Joanna Chojka (Uniwersytet Gdański): Maja Kleczewska - reżyser "Lotu nad kukułczym gniazdem" w T. Dramatycznym w Wałbrzychu
- Łukasz Drewniak (Tygodnik Powszechny, Przekrój): Reżyser: Jan Klata za "Rewizora"
- Janusz R. Kowalczyk (Rzeczpospolita): Jan Klata (reżyser) - "Rewizor" w T. Dramatycznym w Wałbrzychu
- Rafał Węgrzyniak (Odra): Jan Klata - "Rewizor" w T. Dramatycznym w Wałbrzychu
Zapytani o najlepszy teatr w sezonie, pisali:
- Łukasz Drewniak (Tygodnik Powszechny, Przekrój): Bezdyskusyjnie: malutki i biedny T. Dramatyczny w Wałbrzychu. Piotr Kruszczyński udowodnił tezę, że teatralna prowincja nie istnieje. Na jego sukces zapracowały trzy spektakle: "Rewizor" Klaty, "Lot nad kukułczym gniazdem" Kleczewskiej i "Piaskownica" Walczaka. Chapeau bas!
- Wojciech Majcherek (Teatr): T. Dramatyczny w Wałbrzychu - może nie najlepszy, ale taki, który zrobił, jak to mówią komentatorzy sportowi: największy progres.
- Krzysztof Mieszkowski (Notatnik Teatralny): T. Dramatyczny w Wałbrzychu pod dyrekcją Danuty Marosz i Piotra Kruszczyńskiego jest prawdziwym objawieniem tego sezonu wbrew przewidywaniom wrocławskiego krytyka-eksperta Ireneusz Gruszpita, który nakłaniał władze do zamknięcia teatru.
- Jacek Sieradzki (Dialog): T. Dramatyczny im. Szaniawskiego w Wałbrzychu. Może dziwi Państwa ten wybór, ale wolę skłonić się przed teatrem, który, zdawałoby się, bezapelacyjnie skazany na niebyt, odbił się od dna i odnosi ogólnopolskie sukcesy, u siebie także moszcząc wygodną pozycję, niż chwalić renomowane sceny, gdzie sukcesy przeplatają się z klęskami i rzeczami przeciętnymi, a mało która buda umie zachować równy poziom.
W tej samej ankiecie rok później (2) najwybitniejsi krytycy teatralni w kraju oceniali sezon 2003/2004.
- Krzysztof Mieszkowski za najlepsze przedstawienie uznał "Czyż nie dobija się koni?" Horacego McCoy’a, w reż. Mai Kleczewskiej
- Krzysztof Mieszkowski za najlepszą sztukę polską uznał "Kopalnię" Michała Walczaka
Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu wśród najlepszych w kraju wymieniali:
- Wojciech Majcherek
- Krzysztof Mieszkowski
- Joanna Targoń
Tym samym nasz teatr znalazł się pośród trzech teatrów wskazywanych jako najlepsze najczęściej.
Tyle prasa fachowa.














