Miejsce akcji: Belweder. Narodowy Dzień Czytania, pierwsza para Rzeczypospolitej wspomina uniesienia, jakich dostarczył jej prawdziwy polski wieszcz Henryk Sienkiewicz. Po sukcesie „Zapolskiej. Superstar” Aneta Groszyńska i Jan Czapliński kontynuują teatralną lekturę polskich klasyków. „Ciekaw jestem, tak na użytek tej rozmowy, gdzie byśmy żyli, gdyby to pan był ten największy i gdyby dla pana ten Nobel?” – zastanawia się Henryk (znakomity Filip Perkowski) w rozmowie ze Stanisławem Brzozowskim, lewicowym myślicielem i swoim największym krytykiem. „W jakiejś polskiej pewnie Skandynawii” – kwituje z ironią. Przyglądamy się autorowi, który pisząc zgrabne, acz płytkie przygodowe powiastki o dzielnych rycerzach, na wieki ukształtował wyobraźnię zbiorową Polaków. Widać to zwłaszcza dziś, gdy na fali patriotycznego wzmożenia skrzydła husarii grzmią w niejednej pustej głowie. Nie brak w tym błyskotliwym spektaklu scen przejmujących i gorzkich, jak ta, gdy młodzi żołnierze czekają na błogosławieństwo wielkiego pisarza. Czekają długo, lecz on nie wychodzi, zerka tylko ukradkiem z okien darowanego przez naród dworku. „Chłopcy, jak ja mam do was wyjść, jak ja mam wam powiedzieć, że to dobry pomysł jest? Młodzi jesteście, wojen nie znacie, z książek tylko moich, ale to tak nie wygląda – mówi w końcu Sienkiewicz – kłamałem”.

Skip to content
This Website is committed to ensuring digital accessibility for people with disabilitiesWe are continually improving the user experience for everyone, and applying the relevant accessibility standards.
Conformance status