Koprodukcja zespołu z Zabrza i Wałbrzycha przebojem sezonu.

Rewelacyjny tekst, doskonała reżyseria, świetna dramaturgia i scenografia oraz muzyka, a także bardzo dobre aktorstwo niemal całej ekipy – w najnowszej sztuce prezentowanej w Teatrze Nowym wystawić można najwyższą ocenę. Co znamienne świeża i aktualna społecznie oraz politycznie treść „Obywatela K.”, którego zabrzańska premiera odbyła się 8 maja, znalazła odzwierciedlenie w wynikach prezydenckich wyborów…

Artur Pałyga (dziennikarz, aktor, pracownik fizyczny, muzyk, nauczyciel, dramaturg – jego teksty są tłumaczone na wiele języków) napisał „Obywatela K.” parę lat temu. Inspirował się filmem Andrzeja Wajdy Człowiek z marmuru. Podobnie jak w nim podążamy tropem dziennikarki, która kręci reportaż o Kajetanie – bohaterze Solidarności, dziś samotnie protestującym przeciwko budowie autostrady. Szereg jej spotkań z politykami, prezydentami (nie tylko miasta), duchownymi, prawnikami obnaża ich wyalienowanie ze społeczeństwa i pokazuje, jak łatwo zapomnieli o etycznych ideałach sprzed lat. Dawni przyjaciele, a także wrogowie Kajetana, zostali ważnymi figurami ustalającymi reguły nieczystej gry. Prasa i telewizja karmi zaś ludzi dosłownie „gównem” i ci zapominają o sprawach najważniejszych, takich jak choćby co to jest wolność i godność. Zapominają nawet o podstawowych prawach natury. Czy coś się da zmienić? Czy potrzebny jest nam inny system? Czy będzie kolejna rewolucja społeczna?

Sztuka od momentów dramatycznych szybko przechodzi w komedię (kabaret), by za moment wejść w tematykę sensacyjną, a chwilę potem zaskoczyć scenami z filmu historycznego. Są w niej wizualne i słowne cytaty, w tym nawet z poezji Miłosza czy Słowackiego. Każda z postaci jest niby fikcyjna, ale czasami ma jakże dosłowne odniesienia. To wszystko tworzy ciekawy tygiel, w którym wszystko gotuje się w szybkim tempie i w wysokiej temperaturze. Nie ma właściwie chwili na oddech. Od śmiechu przechodzimy w lęk, zaciskamy pod krzesłem ze złości pięści, ciężko wzdychamy…

Spektakl jest wspólnym dziełem teatrów z Zabrza i Wałbrzycha. Dokładnie po czterech aktorów, choć grają po kilka różnych ról (i to świetnie), pochodzi właśnie z tych dwóch placówek i tylko tytułową dziennikarkę „odtwarza” absolwentka szkoły teatralnej z Łodzi. Zdecydowanie lepsza w roli (akurat pomocnika dziennikarki) jest Anna Konieczna z Teatru Nowego. Całość doskonale wyreżyserował Piotr Ratajczak z Wałbrzycha, który po zabrzańskiej premierze podkreślił, że dla niego był to jeden doskonale pracujący zespół, a nie dwie sklecone na rzecz jakiegoś „okazjonalnego wydarzenia” grupy. I takie też odnieśli wrażenie widzowie, którzy długo w kuluarach chwalili premierowy spektakl.

„Obywatel K.” pokazywany był w Zabrzu także 9 i 10 maja. Teraz gości na deskach Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu, a u nas obejrzeć go będzie można dopiero 5 i 6 czerwca. Warto! Jesienią prawdopodobnie wystartuje w XV Festiwalu Dramaturgii Współczesnej Rzeczywistość przedstawiona.

„Obywatele, do teatru!”
Jakub Lazar
Głos Zabrza i Rudy Śląskiej nr19
14-05-2015