Drapieżne światy Korczakowskiej

W wałbrzyskim Teatrze Dramatycznym Natalia Korczakowska realizuje "Nelly", opartą na "Skrzywdzonych i poniżonych" Dostojewskiego Młodym wrocławianom nazwisko Korczakowskiej kojarzy się przede wszystkim z hitową "Smyczą". Monodram, który reżyserka zrealizowała z aktorem Bartoszem Porczykiem, ściąga na Scenę Kameralną nadkomplety widzów, podbił też dubliński Fringe Festival. Głośne były także dwie realizacje Korczakowskiej w Teatrze Jeleniogórskim: "Śmierć człowieka-wiewiórki" o członkach lewicowej bojówki RAF oraz "Elektra" Eurypidesa.

Korczakowska – reżyserka, kompozytorka, poetka i autorka tekstów piosenek – poza Dolnym Śląskiem pracowała m.in. w warszawskich Rozmaitościach i Narodowym, była też asystentką słynnych Renégo Pollescha i Oskarasa Koršunovasa. Ma swój charakterystyczny, drapieżny styl: linearną fabułę i logiczne działania bohaterów często zastępuje skomplikowanymi, wizyjnymi obrazami.

W wałbrzyskim Teatrze Dramatycznym realizuje "Nelly", opartą na "Skrzywdzonych i poniżonych" Dostojewskiego. Tekst – opowieść o tym, do czego mogą doprowadzić marzenia o lepszym świcie – opracowała wspólnie z dramaturgiem Tomaszem Śpiewakiem. – Rozmowa o poszczególnych warstwach przedstawienia jest trochę jak rozmowa o harmonii w muzyce. Nie ona sama jest istotna, ważne żeby poszczególne elementy współbrzmiały – mówi o swoim najnowszym spektaklu reżyserka, uchylając jednak rąbka tajemnicy: – Skupimy się na postaci Nelly, która przez cały spektakl, na prośbę głównego bohatera Wani, będzie opowiadać dramatyczną historię swojego życia. Ta sytuacja przypomina egzekucję, bo choć opowieść dziecka ma uchronić innych od tragedii, to sama, chorująca na serce, Nelly może w każdej chwili umrzeć.

"Nelly" to nie jedyny spektakl, jaki Natalia Korczakowska w tym sezonie zrealizuje na Dolnym Śląsku. W planach Teatru Jeleniogórskiego jest też inscenizacja jednego z dzieł Szekspira, a w styczniu we Wrocławskim Teatrze Współczesnym zobaczymy "Pasażerkę" Zofii Posmysz.

 

"Drapieżne światy Korczakowskiej"

Katarzyna Kamińska

Gazeta Wyborcza – Wrocław nr 232

3 października 2008