Horace McCoy

CZYŻ NIE DOBIJA SIĘ KONI?

 

"Taniec śmierci" […] Gloria (Agnieszki Warchulskiej) jest ostro narysowana, ale wrażliwa, intrygująca i precyzyjnie zagrana. Cały wałbrzyski zespół zaprezentował się bardzo dobrze w tym tanecznym maratonie. Zaprocentowały litry potu, które wsiąkły w scenę[…]

Krzysztof Kucharski
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
2 lutego 2004


[…]Niemal dwugodzinny (bez przerwy) spektakl minął jakby trwał kilka, może kilkanaście minut, po prostu pochłaniał. Przerywany był kilkakrotnie brawami, a zakończył się owacją na stojąco, co już bardzo dawno nie zdarzyło się w naszym "Dramacie"[…]

[…] Reżyserka i adaptatorka Maja Kleczewska zaproponowała rozwiązania niezwykle interesujące, chwilami budzące emocjonalną gęsią skórkę. Jakże wiele możliwości interpretacyjnych stwarza np. wspaniała scena niby chocholego (z różnymi wzbogaceniami) poruszania zwartej grupy wszystkich "maratończyków", albo taniec z krzesłami z doskonałym automatyzmem ruchów aktorów[…]

Elżbieta Maria Kokowska
Wałbrzyski Informator Kulturalny
Listopad-grudzień 2003


[….]Szok. Z takim uczuciem wychodziłem w sobotni wieczór z wałbrzyskiego Teatru Dramatycznego. Odrętwienie emocjonalne spowodowane bynajmniej nie remontami, jakie toczą budynek "Szaniawskiego", nie tłumem ładnie ubranych ludzi, tylko.. No właśnie czym? Wszystkim co działo się na powiększonej scenie, ale po kolei. Po "Locie nad kukułczym, gniazdem", którego duszna atmosfera zgromadziła na scenie kilkunastu aktorów i statystów, po "Rewiorze", którego Jan Klata wbił w jeansy z teksasu i wprowadził na salony a’la egzekutywa KC, myślałem, że w nowym sezonie teatr uderzy czymś klasycznym, prostą historią z morałem dla spragnionych relaksu widzów. Ewentualnie komedią. Sprawdziło się tylko jedno – uderzył[…]

Michał Wyszowski
Nowe Wiadomości Wałbrzyskie
27 października 2003