9 września 2017/ sobota / godz. 18.00 / STOLARNIA

Albert Camus DŻUMA

reż. Wojciech Faruga

obsada: Rozalia Mierzicka, Irena Wójcik, Mirosława Żak, Filip Perkowski

   Miasto (…) jest brzydkie. Wygląda spokojnie i dopiero po pewnym czasie można zauważyć, co je odróżnia od (…) innych miast (…)  Miasto bez gołębi, bez drzew i ogrodów, gdzie nie uderzają skrzydła i nie szeleszczą liście (…) Zmiany pór roku czyta się tylko w niebie. Wiosnę oznajmia jedynie jakość powietrza lub koszyki kwiatów (…)W lecie słońce zapala zbyt suche domy i pokrywa mury szarym popiołem (…). Jesienią natomiast potop błota. Pięknie bywa tylko zimą.

Tak Camus pisze o miejscu, w którym rozegra się jego najsłynniejszą powieść. „Oran, czyli wszędzie”. „Dżuma” powstała w 1947 roku i mimo ogromnej pokusy czytania  jej poprzez odniesienie do II Wojny Światowej i do masowej zagłady, wymyka się takim jednoznacznym interpretacjom. Dżuma Camusa jest mroczna i niejednoznaczna; to coś, co sami nosimy w sobie i coś, co może się obudzić w dowolnej chwili, coś, o czym nie wiemy albo do czego wolimy się nie przyznawać. Dziś najdotkliwiej brzmią te rozdziały, w których wygrywa konformizm: ludzie – ci szarzy i zwykli, ale też ci ze świecznika – mają już wszystkie przesłanki by wiedzieć, by widzieć, by reagować, jednak nie robią nic. Czekają na rozwój wypadków licząc, że będzie dobrze, że wszystko wróci do normy. Nie udaje się to. Dżuma to siła, której nie da się łatwo i bez wielu ofiar powstrzymać. Bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika. Może przez dziesiątki lat pozostać uśpiony w meblach i bieliźnie, czeka cierpliwie w pokojach, w piwnicach, w kufrach, w chustkach i w papierach. Nadejdzie być może dzień, kiedy na nieszczęście ludzi i dla ich nauki dżuma obudzi swe szczury i pośle je, by umierały w szczęśliwym mieście.

WOJCIECH FARUGA O „DŻUMIE” : Jako nieco przeintelektualizowany nastolatek „Dżumę” przeczytałem jeszcze w podstawówce. Oszołomiła mnie. Pozostała gdzieś z tyłu głowy, ale przeczytana teraz – już w pełni dorośle – okazała się o czymś zupełnie innym. Teraz przeraziła mnie jeszcze bardziej. To taka książka, że chyba zawsze jest na nią czas. I jeżeli chodzi o wiek czytelnika i jeżeli chodzi o moment czytania. Bardzo jestem ciekawy, o czym Camus będzie rozmawiał z dzisiejszymi nastolatkami i co oni znajdą dla siebie w jego powieści.

 Cykl STRESZCZAMY SIĘ! Lektury z opracowaniem

Zapoczątkowany podczas Roku Conradowskiego 2017, cykl nieco niepoważnych teatralnych bryków  z lektur szkolnych w formie aktorskich czytań, przygotowywanych pod opieką młodych albo już uznanych reżyserów – wraz z komentarzem „jak czyta reżyser”. Ostatnie czytanie w sezonie zostaje oddane uczniom, którzy wraz z nauczycielem (konkurs na realizatorów) przygotują swój teatralny bryk. Do każdego czytania kierownik literacki i pedagog teatru przygotowują „opracowanie” do lektury, które umieszczane jest na specjalnej podstronie projektu.

Dodaj swój komentarz:
IMIĘ
E-MAIL

Z powodu ochrony przed spamem Twój komentarz zostanie wyświetlony po akceptacji przez administratora strony.