ŻEGLARZ

PREMIERA:

28 lutego 2020 / godz. 19:00 na Scenie Kameralnej

Jerzy Szaniawski

ŻEGLARZ

Reżyseria: Wojtek Rodak
Adaptacja i dramaturgia: Marcelina Obarska

Scenografia: Karolina Mazur
Instalacja / przestrzeń: Przemek Branas
Kostiumy: Marta Szypulska
Muzyka: Kamil Tuszyński
Choreografia: Alicja Czyczel
Wideo i reżyseria światła: Klaudia Kasperska

Inspicjent: Anna Solarek
Zdjęcia: Tobiasz Papuczys

Obsada: Karolina Bruchnicka, Joanna Łaganowska, Irena Sierakowska, Rafał Kosowski, Czesław Skwarek, Ryszard Węgrzyn

56. SEZON 2019-20 / 366. PREMIERA

28 LUTEGO 2020 R. / SCENA KAMERALNA

 

Debiut reżyserski Wojciecha Rodaka – studenta krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych będący próbą opowiedzenia o osobie i twórczości patrona naszego Teatru – JERZEGO SZANIAWSKIEGO. Młody reżyser wraz z zespołem zamierza uważnie przyjrzeć się dorobkowi pisarskiemu Jerzego Szaniawskiego w obchody 50-lecia śmierci patrona, poszukując w jego dziełach aktualności dla współczesnego widza.

W nadmorskim miasteczku trwają przygotowania do uroczystych obchodów rocznicy bohaterskiej śmierci kapitana Nuta. Oczekiwanie na ceremonię niespodziewanie przerywa pojawienie się młodego badacza chcącego obalić mit heroicznego kapitana i ujawnić prawdę o jego życiu.

W 50. rocznicę śmierci patrona Teatru twórcy podobnie jak bohaterowie ŻEGLARZA stają przed dylematem postawienia kolejnego pomnika – w dosłownym i metaforycznym sensie. Spektakl inspirowany tekstem Szaniawskiego skupiać się będzie na idei pomnika. Twórcy zadają istotne, choć wciąż niewystarczająco akcentowane w dialogu publicznym pytania: jakiego potrzebujemy dziś monumentu? Czy ten model upamiętniania jest nam jeszcze w ogóle potrzebny? Co stało się z naszą pamięcią i dlaczego wyparła ją historia?

– Jest dla nas ciekawe, że Szaniawski w 1925 roku sięga po temat upamiętnienia w przestrzeni publicznej, zaskakująco nowatorsko opowiada tym samym o społeczeństwie i roli, jaką sztuka w nim odgrywa. – mówi Wojtek Rodak, reżyser – Porusza kwestię, którą będąc reżyserem na początku swojej drogi, traktuję bardzo osobiście: starego porządku reprezentowanego przez Kapitana Nuta i młodego badacza, który ten porządek burzy. Z perspektywy mojego pokolenia inaczej myślę o teatrze i jego pomnikowych postaciach, często przytaczając je jako antyprzykłady – tego choćby, w jaki sposób nie chcę pracować, czy traktować swoich współpracowników.

Spektakl, operując działaniami z obszaru sztuki współczesnej, opowiadać będzie o dzisiejszych formach pamiętania i upamiętniania; a szerzej, o władzy nad przestrzenią publiczną. Razem z widzami postara się odpowiedzieć na pytanie: jakiego rodzaju pomniki są w stanie przetrwać majaczącą na horyzoncie katastrofę?

 

Spektakl bierze udział w VI edycji Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa”.

Komentarze widzów:

  • „ Żeglarz „ Teatr im. Szaniawskiego w Wałbrzychu .
    Debiut reżyserski Wojciecha Rodaka przypomina dramaturgię patrona wałbrzyskiej sceny. Sztuka napisana blisko 100 lat temu pyta o sens stawiania pomników, czczenia bohaterów , wznoszenia ich na piedestały . Pytania te są aktualne i dzisiaj, tym bardziej, że kwestię pamięci , idealizacji bohaterów czy bezkrytycznego dyskursu można odnieść i do współczesności.
    Podoba mi się feminizacja wałbrzyskiej inscenizacji. Młodego badacza , rzucającego nowe światło na legendarną postać kapitana Nuta, gra Karolina Bruchnicka , a jego adwersarzy „ ciotki rewolucji” Joanna Łaganowska i Irena Sierakowska.
    Ale wałbrzyski spektakl to także przedstawienie autotematyczne . Co dziś znaczy mieć za patrona Szaniwskiego , czy ograniczyć ma się to tylko do kosza gadżetów, prezentowanego przez Irenę Sierakowską .
    Co to znaczy uprawiać teatr w Wałbrzychu i z jakim dziedzictwem się to łączy .
    Ale „ Żeglarz „ Rodaka ma też coś z teatralnej zabawy, gdzie grupa aktorów z instrumentami muzycznymi gra w finale utwór Krzysztofa Krawczyka.

Dodaj swój komentarz:
IMIĘ
E-MAIL

Z powodu ochrony przed spamem Twój komentarz zostanie wyświetlony po akceptacji przez administratora strony.