Niezwykle intensywny i esencjonalny polityczny monodram o konstytucji i wspólnocie. Jest tu dużo smutnych refleksji o polskiej historii i współczesności, nie zabrakło też instruktażu dla uczestników ulicznych protestów. Gorzki jest fragment, w którym realizatorzy zastanawiają się nad polityczną odpowiedzialnością środowiska kultury. Filip Perkowski po mistrzowsku i po wariacku wciela się na przemian w kilkanaście postaci, męskich i kobiecych, w większości: historycznych, a także w aktora wcielającego się w kilkanaście postaci.

 

Przemek Gulda

instarecenzja

link do źródła