Teatr Nowy w Zabrzu

Tekst: Piotr Rowicki
Reżyseria: Katarzyna Deszcz
Scenografia: Andrzej Sadowski
Ruch sceniczny: Jarosław Staniek
Konsultacje muzyczne: Marzena Mikuła-Drabek
Inspicjent /sufler: Edyta Bicz

Obsada:
MATKA – Danuta Lewandowska
CÓRKA – Joanna Romaniak
SYN 1- Dariusz Czajkowski
SYN 2 – Mateusz Lisiecki
MATKOZNAWCA – Krzysztof Urbanowicz
OBROŃCA, DEMETER – Andrzej Kroczyński
PAS OJCA, TECZKA OJCA, MATKA TERESA OD KOTÓW – Marian Wiśniewski
MATKA BOSKA – Joanna Falkowska
MATKA WYRODNA SUKA – Renata Spinek

 

Prapremiera: 14 września 2013r.

 

• GRAND PRIX Nagroda Publiczności XIII Ogólnopolskiego Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” Zabrze 2013

• Nagroda Aktorska dla Danuty Lewandowskiej za rolę Matki podczas
XIII Ogólnopolskiego Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” Zabrze 2013

• Wyróżnienie dla Mariana Wiśniewskiego za epizod Teczki Ojca podczas
XIII Ogólnopolskiego Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” Zabrze 2013

• ZŁOTA MASKA DLA DANUTY LEWANDOWSKIEJ ZA ROLĘ MATKI

„Matka: Każdy ma przecież w nas początek, wszystko potem to ciąg dalszy, bez matki”
„ Matki” Piotr Rowicki

 

Sztuka Piotra Rowickiego rozbiera na czynniki pierwsze naszą hipokryzję, wyobrażenia jacy to jesteśmy dobrzy i szlachetni, a obnaża nasze okrucieństwo i egoizm. Spektakl koncentruje się wokół relacji dziecko – matka, najbardziej podstawowej, pierwotnej, elementarnej i organicznej więzi, na którą chociażby z racji prawa natury każdy z nas jest skazany.
Ten „dany przez przyrodę” związek ulega różnym transformacjom i deformacjom , ale to już są nasze indywidualne życiorysy.
Temat dotyka newralgicznego punktu naszej cywilizacji, która dla każdego okrucieństwa znajduje ideologię i piękną nazwę.

 

(…) Moje teksty dramatyczne są tylko maleńkimi pinezkami rozsypanymi w dystyngowanym salonie, kolcami na gładkiej powierzchni eleganckiego dywanu, może też rdzą, która pojawia się nagle na nowym nożu i nikt nie wie skąd i po co. Wbijam gwoździe, igły, szpikulce, spuszczam powietrze, przyglądam się, zadaję pytania, nie daję odpowiedzi. W dramacie „Matka” zajmuję się najkrócej rzecz ujmując matką. Nie swoją własną, ale bardziej ideą, wyobrażeniem, mitem. Stawiam matkę pod ścianą, pod tablicą, w sytuacji krańcowej, czasem śmiesznej, czasem tragicznej. Zestawiam ją, jej miłość i jej emocje z tym, co w jej życiu najważniejsze.
Piotr Rowicki