SAMOTNOŚĆ PÓL BAWEŁNIANYCH
„Samotność pól bawełnianych" Barnarda-Marie Koltesa w reżyserii Radosława Rychcika, to rzecz o przypadkowym spotkaniu dwóch mężczyzn. Dealer ma coś do sprzedania, Klient – chce coś kupić, ale nie potrafi nazwać swojej potrzeby. Nie o zwykłą transakcję tu jednak chodzi, ale raczej o pokazanie relacji panujących w dzisiejszym społeczeństwie, relacji, które traktowane są w kategoriach czysto użytkowych – wymiany, dealu. Niemczyk i Nosiński, Dealer i Klient, wymieniają się więc słowami, minami, dotykiem i… nic z tego nie wynika. Tekst Koltesa, ostry, pełen metafor, zapętleń, niedomówień, pełen "szumów", z których odcedzić trzeba to, co istotne – tak jak powieści Michela Houellebecqua, Philippe Djiana czy Douglasa Couplanda – jest lustrem, w którym widzimy samych siebie i ten widok do najprzyjemniejszych nie należy. To lustro pokazuje, że w tym swoim triumfalnym pochodzie ku lepszej przyszłości doszliśmy tylko do punktu, w którym istnieje pożądanie, lecz nie ma obiektu pożądania, istnieje przymus konsumowania, lecz nie bardzo wiemy, na co mamy ochotę i co miałoby nas zaspokoić, bo na pewno nie seks, narkotyki czy pieniądze. Świat w oczach Koltesa, to świat, w którym pustka osacza i nie daje o sobie zapomnieć, a człowiekiem rządzi nieopisany lęk przed samotnością…
Monika Rosmanowska
Przekład : Marian Mahor
Reżyseria : Radosław Rychcik
Oprawa wizualna: Marta Stoces
Oprawa muzyczna: Natural Born Chillers
Obsada:
- DEALER – Wociech Niemczyk
- KLIENT – Tomasz Nosinski






















arcyinteresujący z wspaniałymi, wyrazistymi twarzami aktorów.. klasa!