Fragment sztuki

NIANIA – w każdym razie
Za górami za lasami
Było sobie dwóch braci
Jeden z nich umarł w szpitalu
Bo mu się węgiel na ogrzewanie skończył
Trząsł się w szpitalu na łóżku
Trząsł i płakał jak głupi
A drugi brat wręcz vis-a-vis
I wyruszył w podróż do wnętrza góry
I prywatnej edukacji
Bo jak wiadomo
Rozmieszczenie diamentów w poszczególnych strefach jest nierównomierne
Dlatego że jeden woli sobie leżeć w szpitalu
I przejadać ogrzewanie
A drugi woli odwrotnie
Soniu i co zrobił drugi brat?
SONIA – jeden z drugim mieli tyle samo możliwości
Ale tylko jeden z nich miał w sobie tyle zaparcia
Żeby własną pracą
I wypożyczonym dźwigiem
Przy pomocy stu murzynów
NIANIA – a skąd miał murzynów?
SONIA – z afryki oczywiście
ASTROW – ja nigdy nie miałem żadnego murzyna
SONIA – z akalicznej magmy morficznej
Na dużej głębokości
W temperaturze powyżej 1000 stopni Celsjusza
I w ogromnym ciśnieniu ekonomicznym
Trafiło się gwałtowne wznoszenie się magmy
W wyniku czego wyhodował sobie diamenty
A w ogóle to miał dużo kasy
I kupił sobie sklep jubilerski
NIANIA – i dlatego powinien być dla nas wzorem
I wzorowym uczniem
Bo tacy bracia
Są mądrością narodu
Jak przysłowia
Jakie przysłowia?
TIELEGIN – jak sobie pościelesz tak się wyśpisz
SONIA – i co wygodnie?
TIELEGIN – ja sobie nie ścieliłem bo wracałem właśnie z filharmonii
NIANIA – soniu co w tej baśni uderzyło cię najbardziej
SONIA – uderzyła mnie bierna postawa brata pierwszego
Który wycofał się z wyścigu
Żeby przechorować swoją młodość
Kiedy drugi brat
Czekał cierpliwie
I to mu się opłaciło
I jego murzynom również
Sama już odkładam na murzyna
Żeby móc potem
Szlifować diamenty
A nie lakierować ziemniaki jak wujaszek
Dlatego jest mi naprawdę cudownie
A dobrobyt gospodarczy niechaj nam świeci
amen

Paweł Demirski
DIAMENTY TO WĘGIEL KTÓRY WZIĄŁ SIĘ DO ROBOTY
after Czechow: Wujaszek Wania
(fragment tekstu)

Ostatnio skomentowane: