Żegnajcie, pancerni…
Legenda pancernych i psa Szarika legła w gruzach w sztuce Pawła Demirskiego “Niech żyje wojna!!!”. Po ostatniej w tym roku premierze w reżyserii Moniki Strzępki długo nie milkły brawa. Mimo nagości, wulgarnych wyrazów i pijanych kobiet.
To kolejny spektakl zrealizowany pod hasłem “znamy, znamy”. Znów się okazało, jak krucha to znajomość. Wcześniej bowiem Weronika Szczwińska wywróciła na nice klasyczną “Zemstę” hrabiego Aleksandra Fredry, ukazując jej drugie dno, a raczej jego brak, teraz z bólem przyszło stwierdzić, jaką tragiczną fikcją są pancerni, razem ze swoim psem. Tym bardziej tragiczną, że przecież swego czasu “wypełniali do ostatniego miejsca stadiony”. Chociaż pewnie są i tacy, którzy tęsknią do tamtego, czarno-białego, a raczej czerwono-czerwonego porządku, deszczy potarganych, palenia w piecu i karmienia psa.
Z tekstu Demirskiego wynika jednoznacznie, że jednak wojna to mniej – dumne prezentowanie wnukom wypolerowanych medali, a bardziej – kompletna demolka – fizyczna i psychiczna. Nawet, jeśli to jest coś tak kultowego, jak Powstanie Warszawskie.
W spektaklu “Niech żyje wojna!!!” zbiegło się kilka doskonałości – tekst Demirskiego, reżyseria Strzępki i gra aktorów. Nie ma ról “pierwszych” i drugorzędnych. Jednym tchem trzeba wymienić Agnieszkę Kwietniewską, Małgorzatę Łakomską, Irenę Wójcik, Andrzeja Kłaka, Marcina Pempusia, Ryszarda Węgrzyna i Adama Wolańczyka (rewelacyjny w roli psa Szarika w oficerskim mundurze!).
Szela
Walbrzyszek.com
13.12.2009





















Ale czy co jest sensownego w obalaniu klasyków??
Przepraszam bardzo?
Zemsta i inn elektury szkolne, postawione na piedestale i zbrzydłe uczniom- okey, obalajcie sobie do woli, to jest właśnie nowoczesna sztuka.
Ale sympatyczny serial o dzielnej paczce przyjaciół, które zna i lubi cała Polska? Po co burzyć cos co jest juz od dawna i jest nasza tradycją ? Czy koniecznie wszystko trzeba tak obsmarowywać? Co wy macie do nieszczęsnego Szarika? Może i Janek kochał się z Marusią, w serialu nie było to pokazane, ale na p[ewno nie traktowali oni seksu jak zostało to pokazane w tym spektaklu.Po co burzyć tradycję? To tak jakby rozebrać do naga Mikołaja i taki wizerunek wszedzie pokazywać, taki to znaczy w stroju adamowym, a dzieciom powiedzieć ,że ten ich święty tak naprawdę nienawidzidzi dziecie i gwałci je w piwnicach…
Więc Zemsta tak a Czterej pancerni i pies nie, bo się Panu audrey’owi nie podoba. Jak będziecie robić następną sztukę to zapytajcie JEGO o zdanie, bo chyba się nie obejdzie. A jak się Panu nie spodoba to pod każdym artykułem wysmaruje swoje niepochlebne komentarze.
Same demaskatorskie doskonałości jak widzę. Turpistyczne piękno zemsty na skostniałych mitach kultury.
Ciekawe, czego dowiemy się o Stasiu i Nel? Zapewne Staś był sadystą i ludożercą, a Nel kochała słonia nie tylko platonicznie i w dodatku miała ochotę na Kalego. Cykl „znamy znamy” robi się coraz bardziej przewidywalny tak jak fakt, że Pani Szeligowska będzie o nim pisać w superlatywach.
Widzowie Drodzy, skąd w Was tyle jadu?
Kochana Pani „Winna”, nie jestem Panem , bynajmniej…
A poza tym, mam chyba prawo do własnego zdania. Nie mam zamiaru udawać i zachwycać się. Mam na tyle odwagi, ze potrafię wypowiedzieć własne zdanie, po prostu. I muszę Pani sprawić zawód, ale to jest pierwszy spektakl, który tak obsmarowałam. Wszystkimi innymi byłam zachwycona w mniejszym lub większym stopniu. I z natury nie jestem krytykantką. Po prostu tym razem, musiałam się podzielić negatywnymi emocjami, wywołanymi tym spektaklem.
Lektury MOIM ZDANIEM tak, bo mało kto lubi je czytać ( wiem z obserwacji)
4 pancerni nie, bo również z obserwacji wiem,że ludzie są przywiązani do Janka, Szarika i Marusi.
popieram Panią _LG_
:))