Przeczytaj komentarze
Dodaj swój komentarz...
Z powodu ochrony przed spamem Twój komentarz zostanie wyświetlony po akceptacji przez administratora strony.
- James Bond: – Świnie nie widzą gwiazd → ja dziś, → terazja, → Slay66, → Przyjaciółka Teatru,
- WYPOŻYCZALNIA KOSTIUMÓW → Ludmiła Sidor, → Magdalena,
- Piszą o nas w K MAG → Lena,
- Uwaga! Zmiana godziny rozpoczęcia sylwestrowej premiery „KAMASUTRA.STUDIUM PRZYJEMNOŚCI” → Matt,
- FINAŁ TEATRALNEJ DeKONSTRUKCJI III → Agata,
- SZOA SHOW – parodia makabryczna → jaggwi,





















ile trwa spektakl?
tyle ile odcinek m jak milosc. 50 mocno odczuwalnych minut. :)
mimo trudnej formy ten spektakl jest śmieszny….
że zacytuję…. słusznie!!!
polecam
to zupełnie coś innego, niż do tej pory mogliśmy oglądać..
mocno odczuwalnych to boleśnie odczuwalnych?
mi się podobało :)
…nie, no nie to miałem na mysli. jasne ze mi sie podoba!!!
teraz Walbrzych ma swoją teatralną „rycinę”. sugestywny, odjechany, ładnie opowiadający historię rodziny Iglaków spektakl.gdzie 50 min to stanowczo za mało, bo upływają w rekordowo szybkim czasie. świetna muzyka.
teatr autorski Majewskiego to jedna z najciekawszych propozycji na Polskiej scenie teatralnej. i ta kawa… naprawdę nie ma jej gdzie napić u Wałbrzychu?
lekko odjechany powiew świeżości w naszym teatrze; świetna muzyka; polecam wszystkim o otwartych horyzontach…
nie zachwycił mnie ten spektakl…
dokładnie o otwartych horyzontach…
a jaki spektakl ma związek z zespołem Kraftwerk, którego stylistykę wykorzystano na plakacie?
kraftwerk to pionierzy techno, Iglaki to pionierzy decentalizacji. swoim ekscentryzmem infekuja nijaki wałbrzych. poza tym muzyka głupcze!!! Clubbingowy partyzantyzm!
bardzo zjawiskowy, nie grany na deskach powala na deski :) muzyka wyfedrowała tunel w mojej głowie… polecam
oryginalne i inne niz dotychczasowe spektakle…. ale ja nic z tego spektaklu nie kumam :/
Widzę, że planowany jest kolejny odcinek tego żałosnego teatrowania nowego dyrektora. Tak się zdarza, gdy ktoś stara się uczynić z instytucji teatralnej swoje prywatne podwórko. Dyrektorze, wałbrzyski teatr to nie Scena Witkacego! Może kiedyś Pan to zrozumie – sądzę jednak, że może być za późno. Dobranoc wspaniały (niegdyś) Teatrze! :(
kompleksy Bruni?
Co do Iglaków zgadzam się z Brunim
Bruni ton Twojego komentarza jest agresywny.
Teatr który nie ewoluuje, nie przekracza granic jest martwy…
po kilku dniach od, chłodniejszym okiem, uważam, że nie był dopracowany, można było jeszcze coś z siebie wycisnąć. ale ogólnie, ciekawe.
Owszem, jest agresywny, bo szlag mnie trafia, gdy patrzę jak ktoś niszczy dzieło wielu ludzi, dla których ten teatr miał ogromne znaczenie. I nie są to kompleksy, ale żal, wściekłość i jeszcze kilka innych, bardzo gwałtownych emocji.
Ewolucja to rozwój, a nie staczanie się po równi pochyłej.
Bruni, Bruni, Bruni! Całkowicie rozumiem twój żal i tęsknotę za dyrektorem Kruszczyńskim jedynym w swoim rodzaju, który i wypowiadać się umiał, inteligencją zadziwiał i był po prostu ludzki. Chciałoby się w tym momencie krzyczeć: „Wracaj Panie Dyrektorze!”, ale jest, jak jest. I czasowo musimy pogodzić się z tym, ze Pan Majewski wykorzystuje swoją pozycję żeby wystawiać takie a nie inne spektakle. Należy tylko mieć nadzieję, że po skończonym cyklu o iglakach, nowemu dyrektorowi nie przyjdzie do głowy pomysł tworzenia sagi o rodzinie liściastych, krzaczastych, trawiastych itp.
Trzeba bardzo mocno wierzyć, że dyrektor Kruszczyński wróci do nas. Musimy wierzyć i to niezależnie od tego jak długo każe nam na siebie czekać…
popieram.
Gratulacje ! Dyrektor spełnił swoje zadanie, nie ważne jak mówią, ważne żeby mówili !!
Rozenblat, mówimy o dyrektorze teatru, a nie o Dodzie. Pewnych rzeczy robić nie wypada. Zresztą pewnie i tak zainteresowani nie rozumieją co to znaczy dobry smak, więc co się będę wysilała. Pozdrawiam.
W głowe zachodze…coz to za armagedon przetacza sie przez ten skostniały teatr na peryferiach? Pewnych rzeczy nie wypada robic? jakich? bo na razie widze ze teatr młodnieje, zaczyna oddychac…i wychodzic do ludzi. A niektórym wciaż sie nudzi…
ottopillotto jesteś beznadziejnym przypadkiem! peryferia? teatr młodnieje?zaczyna oddychać? raczej dusi się bo w butli tlenowej jaką zaserwował nam dyrektor Kruszczyński zaczyna brakować tlenu i nie ma nikogo kto ten zapas tlenu byłby w stanie uzupełnić.
Rozenblat! Nie potrzeba nam stalowego plastiku imitującego metal. Jesteś pewna, że właśnie z tego i tylko z tego Sebastian Majewski chce zostać zapamiętany? To przykre i żałosne.
żałośni to Wy wszyscy razem do kupy jesteście. obserwuje to forum i nie mogę się nadziwić! Ci którzy narzekają mają chyba problem i to duży. Zamiast skamlać zróbicie coś dla siebie…nie wiem pobiegajcie, namalujcie obraz, pójdźcie do kina, albo na basen jak Teatr Wam się nie podoba….
chyba ktoś tu czegoś nie zrozumiał. myślę, że powyższe komentarze napisali ludzie, którym teatr podoba się i to bardzo. i pewnie dlatego, że tak go kochają mówią o tym co ich boli. po tych kilku miesiącach działalności nowego dyrektora można już wysunąć pewne wnioski i do tego między innymi służy to forum, aby się nimi podzielić z innymi ludźmi, którym także ten teatr jest bliski. szczególnie, że obserwacje niektórych moich przedmowców są niezwykle trafne i trudno się z nimi nie zgodzić. żałosny jest ten, kto woli przemilczeć pewne sprawy i udać, że nie widzi różnicy między obecnym dyrektorem a jego poprzednikiem. drogi malarzu, jeśli masz swoje zdanie na ten temat, nawet odmienne, podziel się nim z przedmówcami zamiast wysyłać ich do kina. spróbuj ich przekonać za pomocą kontraargumentów w dyskusji, a jeśli nie masz nic do powiedzenia to nie mów, nikt cię nie zmusza.
Jak taki „malarz” z ciebie to sam namaluj obraz. :) widać, żeś prowokator… ciekawe ile biletów na drugą część kupisz, bo z tego co wiem przy pierwszym odcinku słabiutko to wypadło. i nie mówi się skamleć tylko skomleć!!! i nie ZRÓBIMY. naucz się pisać!!!
Nie teatr nam się nie podoba tylko Iglaki. chyba, że sam nie wiesz o czym piszesz analfabeto!
Franz…coz za galopujaca nerwica natrectw? Biedaku kochany jestes tak bardzo podobny do cudownych Iglaków. Ty tez masz misje. Nie wazne czy jest to internetowy kursik poprawy cudzych błedów, czy też pasja wylewania strumieni jadu na bogu ducha winnych tworcach. ahh kazdy ma swoje kino, każdy ma tez swoj teatr. Pozdrawiam cie ciepło złośniku ty jeden!:)
Jak zwykle próba wywołania dysputy na tym forum, zaowocowała pyskówką. :/
Franz z tego co wiesz słabiutko sprzedały sie bilety na pierszą część ? to znaczy ze nie ogladałes spektaklu a najgłosniej tutaj krzyczysz ? Jestem zniesmaczona tonem twoich wypowiedzi. Brak Ci klasy
to ostatni komentarz jaki piszę. nie mam bowiem zamiaru robić reklamy temu czemuś, co niektórzy bardziej śmiali zwą spektaklem. nie zmienię zdania na ten temat. żałosne próby dyrektora są upodlające również dla widzów. wstydzę się na tym etapie „rozwoju” teatru, że przybrał on taka właśnie formę. Powiedzieć, że chodzi się do naszego teatru i ogląda spektakle to już nie brzmi dumnie.
dalej poklepujcie się po plecach i mówcie, że wszystko jest ok. ja nie mam zamiaru przyczyniać się do upadku.a skoro moje wypowiedzi poruszyły tak wiele osób, to musi w nich tkwić prawda…czyż nie?!
współczuję… macie nareszcie coś wyjatkowego, unikatowego, ciekawego w swoim teatrze… a płaczecie. swoimi komentarzami pokazujecie: małomiasteczkowość i ciasne horyzonty. szkoda.
Super spektakl!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
spektakl niezbyt przypadł mi do gustu, po pustkach na widowni widac, że nie tylko mi. Może trochę w tym prawdy, że z nas Wałbrzyszan to tylko marudy, i że małomiasteczkowość i ciasne horyzonty itd… ale spektakle Iglaków mnie męczą i ciężko mi to zmienić
podobnie jak soct’owi nie przypadł mi 4ty odcinek do gustu… trochę śmiechu, ale nic ciekawego… a ta żyrafa na dachu… nie będę komentować…
Witam wszystkich!!! spektakl pt. ” Z RODZINY IGLAKÓW” jest najlepszym spektaklem XXI wieku a nawet można powiedzieć na przyszłość jest najlepszym spektaklem od XXI w. do XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX w. POLECAM trzeba sie wybrać an ten spektakl i poprostu jest Z………Y i powinien zdobyć nagrodę nobla.
Hmmm, ja mam nieco odmienne zdanie od osoby powyżej. Jedyny odcinek jak jest „w miarę” (jak dla mnie), to 2.
Zapewne postaram się obejrzeć następny, ale nie sądzę, żebym miała się przekonać. Kompletnie nie przypadł mi do gustu odcinek 3. „Podróżowanie” po „zabytkowych” miejscach Wałbrzycha zdawało się być dla mnie nudne i wymyślone na siłę. W każdym bądź razie odczułam brak jakiejkolwiek „fabuły”, totalny spontan, który nie do końca wyszedł tak, jak powinien.
M I A Z G A!
jeśli ktoś powie że ten spektakl to „MIAZGA” to go uduszę