recital Marty Zięby

PLACEBO

na podstawie tekstów pacjentów szpitali w Stroniu Śląskim i Legnickim Polu

 

 

Muzyka – Waldemar Wróblewski

Teksty – MN, Andrzej Bednarek, Roman Lewandowski, Sebastian Kubicz, Zdzisław Żurek, CS

 

Opracowanie literackie – Wojciech Ziemiański

Współpraca scenograficzna – Mirek Kaczmarek

Współpraca reżyserska – Piotr Kruszczyński

 

wykonawcy:

Marta Zięba

oraz zespół w składzie:

Jerzy Kwinta – gitara basowa, Paweł Zając – gitara, Piotr Słociński – akordeon, Krzysztof Olejnik – perkusja

Prapremiera 19 marca 2005

41. sezon / 270. premiera

Duża Scena

 

Czas trwania recitalu 60 min. (bez przerwy)

Idea recitalu narodziła się w 2003 roku. Rok ten ogłoszony był rokiem ludzi niepełnosprawnych. Przypominano wówczas częściej o konieczności akceptacji i tolerancji dla drugiego Człowieka. Ten Człowiek odmienny żyje obok nas. Żyje obok nas nazywających siebie normalnymi i zdrowymi. Gdzie przebiega ta granica normalności? Czy w ogóle istnieje? Żyjemy w tej samej rzeczywistości, lecz inaczej postrzeganej. Ten spektakl powinien stać się mostem, przez który można przejść w obie strony.

Recital Marty Zięby z muzyką Waldemara Wróblewskiego powstał w oparciu o teksty pacjentów szpitali psychiatrycznych. Głęboko przez nas skrywane i przytłumione przez czynniki kulturowo-obyczajowe marzenia, potrzeby i tęsknoty ukazują się w nich z całą ostrością i bezkompromisowo. To tak, jakby opadła jakaś niewidzialna zasłona i zobaczylibyśmy otaczającą nas rzeczywistość w nowych, jaskrawych barwach – pięknych i przerażających, fascynujących i odrażających.

 

prasa

Warunki techniczne (pdf)

Przeczytaj komentarze

  • I’m a french girl and I don’t understand :’(
    please, answer-me: it’s placebo, the band?
    with brian molko stefan olsdal and steve hewitt or something othre?

  • Poprostu rewelacja! Marta jesteś wspaniała!

  • Widzialam.Czulam,choc komentuje dopiero teraz, doskonale pamietam.Niesamowita ekspresja. To bardzo budujace,ze sa jeszcze Prawdziwi Artysci. Gd\ies tam zyjacy na koncu swiata:)
    Pozdrawiam serdecznie i zycze kolejnego recitalu (choc zdaje sobie sprawe,ze…).

  • dear coco
    I’m afraid that Placebo is a recital. A very beutiful and touching music performance in Theater that has already visited Your country one time :)

    I’m a polish boyfriend ;p

  • Wykasowano moje komentarze… Ktoś się boi krytyki. Hm.

  • ech,życie kohcham cię nad życie…teraz po prawie trzech latach od wyjścia ze szpitala psychiatrycznego odbijam sie od dna, nie wiem czemu ale tak jak podobał mie sie lot… cokolwiek to znaczy, tak przez recital marty zięby nie przebrnęłam… i tego nie zrobie, mimo iż nie otaczam się już ludzmi być może bardziej podobnymi do mnie niz moi bliscy…jak dla mnie zbyt wiele tam ekspresji, która jak słyszę, dla wielu jest atutem… zbyt wiele pseudo wczuwania sie w postacie które nadwrażliwość mają za chleb powszedni a jak mniemam aktor bywa w większości chwil zaledwie wrażliwy… to tylko moje takie myślenie,ale przecież rolę łatwiej jest zagrać niż wygrać z losem…i do tego ci grajkowie w białych kitlach sorry ale tylko jedno słowo cisnie mi sie na usta…żenada
    a swoją droga to ciekawe czy to poleci na wizji…ktoś tam sugerował że krytyki nie lubicie a szkoda… to najbardziej konstruktywna z postaw

  • Cieszę się, że nie wszystkie komentarze są przesłodzone. Lubię dyskutować, gdy mnie ktoś przekonuje do swoich racji, tłumaczy perspektywę, której ja nie dostrzegłam.

    Jak pisałam w -wykasowanym przez kogoś odgórnego- komentarzu, jestem zainteresowana tekstami piosenek. Podoba mi się również muzyka (choć często po kolejnych wysłuchaniach danych utworów zmieniam zdanie; jednak na dzień dzisiejszy, kiedy udało mi się być na recitalu dopiero raz, jestem jak najbardziej ‘na tak’). O czym również już mówiłam, nie przemawia już do mnie Marta Zięba, niestety. Z powodów kilku, ale to jakby nie na temat, więc mówić tu nie będę.

    Ważną rzeczą, moim zdaniem, o której powiedziała pianta, jest problem tematyki poruszanej w teatrze. Zresztą o tym również poniekąd była dyskusja w niedzielę po Dniach Dramaturgii.

    Tylko, że przecież jakby nie patrzeć – dla każdego teatr jest czymś innym.

  • porywające, niesamowite, piękne !
    zupełnie nie spodziewałam się aż tak niesamowitego recitalu.
    najcenniejsza chwila dni dramaturgii w moim mniemaniu.

  • Zastanawiam się o co chodziło piancie? Czy Ty uważasz, że naprawde teatr musi wszystko przedstawiać w sposób dosłowny? Tak się składa, że ja też byłem pacjentem Szpitala Psychiatrycznego i naprawdę nie uśmiechałoby mi się oglądać scen realistycznych z takiego miejsca. Tu bardziej chodziło o ukazanie mentalności chorych psychicznie, a nie faktów „z dziennika szpitalnego”. Mi odpowiada ta forma z tego powodu, że wwierca się sferę odczówania przez pryzmat obłędu. Pozatym recital ukazuje, że albo nie ma chorych psychicznie, albo też wszyscy jesteśmy chorzy (bo któż chciałby być samotny? „Nie zostawiaj mnie samej” „Bo Ona czyli ja jestem tą samotnością…” A co do samego wykonania to chce mi się płakać gdy sobie to przypomnę. Było wyśmienite… Marto dziękuję!

  • …może chodziło mi o to że mam dość…schizofrenicznego świata…gonitwy…tak mam dość tej samotności którą każdy na swój sposób jest przesiąknięty..a może jeszcze wiele nie rozumiem i jak naiwne dziecko czekam na pozytywne wieści ze sceny…

  • Do Pianty. Świat nie jest chory na schizofrenię, to my go takim czynimy, codzienną gonitwą, brakiem refleksji i nikłym poziomem empatii. A co do samotności, to wpisana jest ona w naszą zamknietą konstrukcję psychofizyczna.Możemy ją otwierać właśnie refleksją, zadumą, otwarciem empatycznym na drugiego człowieka. Czasami może to być bolesne doświadczenie, takim doświadczeniem była dla mnie „Kopalnia”, znakomita, ale jakże bolesna. Innym, choć równie bolesnym doświadczeniem jest Placebo. Ono potrafi rozrywać serce, ale go nie wysusza i może dlatego mogę bez lęku w nim uczestniczyć. Czego i tobie życzę. Pozdro.

  • Widziałam Placebo jak byłam ze szkołą i tak bardzo mi się podobało że chciałabym obejrzeć jeszcze raz i potem znowu:) z niecierpliwością czekam aż sie pokaże:)
    Piękny głos Marty Zieby. W ogóle jest ona WSPANIAŁA:)

  • HEH! isia52mjm WIEM!!! =)

  • Już nie mogę doczejkać sie Placebo:)
    Fajnie by było gdyby juz była płyta z Placebo:)

  • Fajnie by było jak by pojawiło się więcej zdjęć Aktorów i zdjęć z Placebo i innych spektakli:)

  • Hmm… Tutaj są chyba zdjęcia tylko tych aktorów, którzy są zatrudnieni na stałe. O ile to tak funkcjonuje, bo się nie znam :) Ja żałuję, że nie ma informacji o Kufehku, lubiłam ten spektakl.

  • Tak długo czekałąm na ten recital i na reszcie sie pokazał:)
    uwielbiam te wszystkie piosenki wykonywane przez Martę- znakomita aktorka:) Jak ona śpiewa to po prostu wbija w fotel. niesamowite.
    „Życie jakie piękne jest życie…”

  • MY CHCEMY PLACEBO!!! DAJCIE NAM PLACEBO!!! MY CHCEMY PLACEBO!!!

  • ej koleś czym sie tak ekscytujesz….
    jakby Marta Zięba napisała jakieś mądre podreślam mądre piosenki to ja wtedy być może przyłączyła bym się do jej słuchania (choć nie jestem do końca taka przekonana)…
    ale nie kreci mnie odlot w stylu podniesionych w góre rąk…
    wolę posłuchac oryginału (czyt. Violetta Villas)…
    miło by było
    a placebo w samym tego słowa znaczeniu…hm…poproś żonę nie wiem kochanke może o to aby ci leki poprzestawiała w apteczce…i jestes uratowany…
    to się znów napisłam a kolega admin musi sie napocić czy moje wypociny przepuścić…
    pozdrav
    r.
    :)

  • Myślę, że mądrość w tych tekstach tkwi. I że to nie jest odlot dla odlotu.

    'a placebo w samym tego słowa znaczeniu…hm…poproś żonę nie wiem kochanke może o to aby ci leki poprzestawiała w apteczce…i jestes uratowany…' – chyba nie rozumiem, wytłumaczysz mi? Poprzestawiała leki w apteczce? Jakie na jakie? Przecież placebo w zasadzie lekiem nie jest, bo jest neutralne. Uratowany… Przed czym?

    Kolega Admin przepuszcza chyba wszystko, co jest napisane kulturalnym językiem, niezależnie od opinii.

  • Placebo – (to z przesławnej juz naszej kochanej wikipedii)…Chory nie wie że to, co zastosowano nie jest prawdziwym leczeniem, zaś wszystko (…) oprócz leczniczych właściwości placebo jest takie samo, jak rzeczywistej terapii – koniec cytatu
    i teraz ktos kto wypowiada się w sposób nastepujący:
    MY CHCEMY PLACEBO!!! DAJCIE NAM PLACEBO!!! MY CHCEMY PLACEBO!!! – (co z mojej strony uważam za nieadekwatne do sytuacji liczby mnogiej bo na przykład JA nie chcę…natomiast ktoś śmie wypowiadać sie w moim imieniu – co gorsza bez mojej zgody…ale JA za tłum sie uważam…:))
    ale do czego zmierzam – na mój mały puchatkowy rozumek ale z defektem przyznam szczerze – ten pan Tomasz wymaga lub jest w trakcie terapii i co więcej mam podejrzenia co do tego iż ma rozdwojenie jaźni…

    pozdravki
    r.
    :)

  • Myślę, że Tomek miał na myśli siebie i conajmniej paru naszych wspólnych znajomych, którzy ‘Placebo’ uwielbiają. Więc nie zaliczasz się do tej grupy – tego tłumiku – na pewno.
    Co do definicji – lek, który nie jest lekiem, nie ma właściwości farmakologicznych, jest neutralny. Dalej nie wiem, przed czym uratował..?
    Mówienie komuś o terapii i rozdwojeniu jaźni jest dla mnie poniżej poziomu, więc odpisywać więcej nie będę.
    Pozdrawiam.

  • A ja całkowicie popieram prośbę Tomka. MY CHCEMY PLACEBO!!!
    I fakt „pianista” nie zaliczasz sie do tej grupy.

  • Pianta – bez komentarza poprostu. Aż nie chce mi się gadać… Co za kliena…=/

  • ja piosenki z Placebo mam w mp3 i uważam, że są fenomenalne!! słyszałam, że niedługo znów będzie, ale nie dam sobie za to głowy urwać…dołączam się do prośby „MY CHCEMY PLACEBO”
    a pianta ma chyba jakieś problemy mentalne…

  • …może i mam może i nie mam…

    fakt bo róznica polega tylko może na rodzaju terapii…
    to jest terapia zdecydowanie dla Was świadoma bo ją łykacie bez zastanowienia…
    ja juz dziękuję…
    i koniec
    nie chcę w gusta sie wwiercać
    nie czas

  • No ja tez mam piosenki z PLADCEBO na mp3, ale to nie to samo, nie mogę sie doczekać kiedy recital pojawi się an nowej scenie kameralnej. A poza tym na żywo to jednak zupełnie inaczej. niesamowicie…

  • ale ale

  • umowa

  • Co z tym ‘Placebo’? Scena Kameralna już otwarta a tu ani widu ani słychu? Chętnie zobaczyłbym to raz jeszcze.

  • humaanwezen oj nie tylko ty:)
    Już tak strasznie dawno nie było PLACEBO. tęsknie za tym recitalem. Ale mam nadzieję, że w czerwcu wreszcie się pokarze. Czekamy z niecierpliwością.

  • Myślę że nas spora grupka- tych którzy czekają z niecierpilwością:)no i taką cichą mam nadzieję że nasze prośby zostaną wysłuchane przed końcem tego sezonu!!

  • No niestety w tym sezonie nasze prośby nic nie dały, ale miejmy nadzieję ze w następnym sezonie PLACEBO w końcu wróci na scenę.
    Rozmawiałam z wieloma osobami i każdy tylko pyta kiedy wreszcie pojawi się PLACEBO byłoby fajnie gdyby wreszcie mogli usłyszeć ze już niedługo :)
    I może w końcu nasze apele coś dadzą.
    Tęsknimy za tym recitalem.

  • Dołączam się do grona wiernie czekających na ten recital fanów. Słucham muzyki z Placebo,ale to nie to samo co na żywo :(…

  • byłem ,jestem i będę wielbicielem Twojego talentu !!!!

  • Moi kochani Forumowicze.Dziękuję za te wspaniałe słowa skierowane pod adresem PLACEBO.Po śmierci Waldka Wróblewskiego, miałem przeogoromny zaszczyt zająć miejsce za instrumentami klawiszowymi po samym kompozytorze.Niestety moi drodzy forumowicze.Problem tkwi gdzie indziej….Otóż sama małżonka zmarłego zakopuje go coraz głębiej pod ziemią, zakopując też jego muzykę i zamiast zadbać o to, żeby Waldziu był obecny razem z nami duszą poprzez swoją muzykę, to Pani Bogusia doszukuje się mega pieniędzy za prawa do muzyki….Kochani nie pozwólmy, żeby to umarło śmiercią naturalną!!!!Zawalczmy o PLACEBO!!!!A na koniec dodam, że my wszyscy, którzy chcemy by muzyka Waldka nie umarła, nie dyskutujemy o pieniądzach, tylko za niemalże zwroty kosztów podróży i wyżywienia chcemy grać tą muzykę!!!!!!!!!!!Gorąco pozdrawiam i liczę na wsparcie…

  • przykro ze waldemar wróblewski nie zyje!! napisał fajne opracowanie kolęd na orkiestre łatwo i fajnie smutne :(

  • kochani wielbiciele talentu Waldka.

    Jest szansa, ze pamiec o nim nie zginie. kilka dni temu udalo sie zarejestrowac we Wrocławiu Stowarzyszenie Harmonia Viva, którego głównym celem jest granie Waldka, i promowanie jego twórczosci. Mamy wsparcie prawie calej jego rodziny, i mam nadzieje, ze w koncu uda sie rowniez zdobyc zaufanie Pani Bogusi. Nie moge obiecac, ze Placebo wroci na scene, ale mamy mozliwosc póki co pokazywania innego dzieła Waldka – Gracias Piazzolla.
    To pochwała tanga. Jeżeli rozmowy z teatrem zakoncza sie powodzeniem, to serdecznie wszystkich zapraszam.

    bede |Was informowac na bierząco…

  • oby wróciło…:)

  • oby wróciło:)

Ostatnio skomentowane: