wojcieszek 5:
JA JESTEM ZMARTWYCHWSTANIEM

Ja_jestem_zmartwychwstaniem

 


Reżyseria: Przemysław Wojcieszek

Scenografia i kostiumy: Małgorzata Bulanda

Ruch sceniczny: Maćko Prusak

Muzyka: Bartosz Straburzyński

Reżyseria świateł: Jakub Kijowski


Obsada:

  • Wiesław – Andrzej Szubski
  • Marta – Aleksandra Cybulska / Małgorzata Białek
  • Andrzej – Ryszard Węgrzyn
  • Tomasz – Dariusz Maj
  • Ewelina – Marta Zięba
  • Jerzy – Dariusz Skowroński
  • Barman – Piotr Tokarz
  • Anna – Irmina Babińska (gościnnie)


Prapremiera 27 kwietnia 2007

42. sezon / 279. premiera
Scena Kameralna


Czas trwania spektaklu 90 min. (bez przerwy)

Pierwsze przedstawienie na Scenie Kameralnej


Prapremiera sztuki napisanej na zamówienie Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu zainauguruje działalność Sceny Kameralnej. „ja jestem zmartwychwstaniem" to opowieść o księdzu, który zrzucił sutannę i musi zacząć budować swoje życie od początku. Zderzenie z problemami codzienności, szukanie nowej tożsamości i zmagania z nie zamkniętymi rozdziałami z przeszłości są dla niego ciężką próbą. Będzie musiał zacząć „od zera"; od początku przejść wszystkie etapy: znaleźć pracę, wejść w relacje z otoczeniem, a nie będzie to łatwe z piętnem odrzuconego powołania…

Spektakl współfinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego


fragment tekstu

prasa

warunki techniczne


Przeczytaj komentarze

  • Nie mogę doczekać sie już tej premiery. Cieszę sie ze w naszym teatrze dużo sie dzieje. Kolejna premiera ze znakomitą obsadą!!!

  • mnie ciekawi sama treść…Wojcieszek słynie z nietuzinkowych, czasem szokujących treści…z przyjemnością obejrzę kolejny spektakl w jego reżyserii:)
    jak dobrze że to już niedługo..

  • Ja też chętnie to zobaczę, głównie ze względu na Wojcieszka właśnie.

  • …no ewentualnie mogę juz zarezerwować bilety…

    :)

  • tak, tak chcemy nowych spektakli!!;p

  • A ostatnio byłam w TR na „Dwóch biednych Rumunów mówiących po polsku” w reż. Wojcieszka. Więc coraz większą ochotę mam na tenże spektakl :)

  • Tak się zastanawiam kiedy jest premiera tego spektaklu,bo tutaj napisane jest 21.04.07 a w repertuarze jest data 27.04.2007, a 21.04 jest Iwona

  • Poprawione..

  • na którą godzinę będzie trzecia generalna??? też trzeba iść po wejściówkę???

  • jestem po obejrzeniu trzeciej póby generalnej..no i jestem zachwycona.spektakl wzruszający i pełen waznych treści, nad którymi należy się zatrzymać i zastanowić.ja odnalazłam w nim fragmenty własnego życia..ta sztuka nas dotyka,może przez to że dzieje się w wałbrzychu?na pewno trzeba to zobazyć!polecam i pozdrawiam:)
    p.s.aach ta pachnąca świeżością scena kameralna :D

  • nietuzinkowy spektakl…
    ten pozorny brak dynamiki, pozwala się zatrzymać i pomyśleć
    dużo kontrastów wśród postaci i sytuacji- dzięki takim zabiegom tworzy się specyficzny klimat
    fenomenalnia rola Wiesia- duże brawa dla A.Szubskiego i jeszcze Marta- pogubiona, ale wrażliwa- mistrzostwo Oli Cybulskiej
    oczywiście dla reżysera i wszystkich, którzy przyczynili się do powstania tego spektaklu wielki szacunek:)
    ps Marta Zięba po prostu wulkan energii:)))

  • Po obejrzeniu próby generalnej wychodząc nie wiedziałam co myśleć o tym spektaklu… Byłam zszokowana (pozytywnie) energia jaką miała Marta Zięba…
    Po premierze sztuka podobała mi się bardziej…
    tekst jest średni, nie wiem czy wiele wnosi, ale gra i sposób przedstaweinia mi się podoba. Są momenty, które mnie jakoś nie zachwycają, nie oddziałują, ale są momenty śmieszne, wzruszajace.
    Myślę, ze mimo wszystko spektakl sobie poradzi, ale zobaczymy co inni powiedzą na jego temat.
    Rzeczywiście rola Andrzeja Szubskiego- niesamowita.
    Cichy, spokojny spektakl przyrywany niesamowitymi wybuchami energii kiedy na scenie pojawia się Ewelina. to mi się podobało.
    Myślę ze sztuka potrzebuje dojrzeć. moze ludzi zainteresuje i jakoś będzie dotykać.
    Gratulacje dla wszystkich, którzy przyczynili się do jej powstania:)

  • Ja nie zgodzę się z Maszą. Wojcieszek pisze w dość prosty (nie prostacki!) sposób, bardzo… Przejrzysty, jeśli tak mogę to określić. Jednak to nie znaczy, że tekst niewiele wnosi. Moim zdaniem :)

  • A>T ja wcale nie uważam zeby ten tekst był prostacki. wręcz przeciwnie, teraz już do mnie dociera. tamto było pisane pod wpływem 1szych chwil. teraz mam juz na ten temat zupełnie inne zdanie. Owszem tekst wnosi i to wiele:)
    Potrzebowałam czasu by to „przefiltorwać”.:)

  • ach ta masza…. jak choragiewka…

  • no wiesz zdarza się…:)

  • a ja myślę, że pod wpływem emocji mówi się różne rzeczy…
    czasem trzeba po prostu przemyśleć i dojrzeć…
    a poza tym tylko krowa nie zmienia zdania, z całym szacunkiem dla tego zwierzęcia:)
    pozdrawiam

  • Czy to, że w repertuarze tu, na stronie, nie ma podanych cen biletów, znaczy, że są one na te dni wykupione?

  • Moim zdaniem spektakl jest ‘ładny’ i wzruszający i nie ma w nim nic więcej. Wojcieszek zastosował tam dziwne cięcia, iście filmowe, które bardzo przeszkadzają mi w odbiorze tej sztuki. Postać Eweliny, jest zbyt absorbująca i nie wiem kto jest za to odpowiedzialny Wojcieszek czy Zięba, jednak uważam Ziębę za dobrą aktorkę, dlatego chcę zwalić winę na reżysera ;). Bardzo, ale to bardzo nie podobał mi się Węgrzyn – mówił niezrozumiale, z dziwną manierą, często mówił tekstem, a nie interpretacją – to bardzo słaba postać! Co do reszty to Szubski – świetny jak zawsze. To by było na tyle. Uważam ten spektkl za najsłabsza, obok Burzy pozycję tego teatru. Pozdrawiam!

  • Co do gry aktorów niestety zgadzam się z Tobą humaanwezen..Węgrzyn zawiódł mnie w tym spektaklu a Szubski mile zaskoczył.;-)
    „ja jestem zamrtwychstaniem” jest dla mnie przestrogą żeby nie odkładać na później marzeń i zamiarów przeprowadzenia zmian w swoim życiu.
    zmusza także do refleksji nad kontaktami z bliskimi. najbardziej elektryzującą sceną wg mnie była rozmowa z matką.

  • No tak, Babińska to wielka aktorka. Weszła raz, a dała się zapamiętać. Cudowna jest. Rzeczywiście bardzo dobra scena. Co do Węgrzyna-racja. Niby inny niż zawsze,czasami zaskakujący w grze (pozytyw), ale połowa roli jak gdyby czytana.No fałszywie to brzmi… Gdzie do cholery był reżyser? Przecież powinien zwrócić na to uwagę!

  • A może za to jak wygląda ten spektakl odpowiedzialny jest WŁAŚNIE reżyser, przecież żaden z naszych aktorów nie gra w ten sposób w innych spektaklach…
    a Wojcieszek jest specyficznym reżyserem i wcale tego nie ukrywa…

  • ‘przecież żaden z naszych aktorów nie gra w ten sposób w innych spektaklach…’ – słucham? Że niby jak..? :D

    ‘a Wojcieszek jest specyficznym reżyserem i wcale tego nie ukrywa…’ – pytanie: w jakim sensie specyficznym.

  • hahaha xD

  • ;)

  • chodzi mi o to, że miejscami oni mówią tekst praktycznie na biało, taki styl grania jak w filmie…
    a specyfika wojcieszka- tak myślę- polega na nietypowym prowadzeniu prób i wprowadzaniu ciągłych zmian…
    a propos sam wojcieszek w jakimś wywiadzie powiedział o sobie, że jest specyficzny- trzeba by było jego zapytać o co mu chodzi, a Ty miałaś taką okazję
    jak sobie przypomnę co to za wywiad, to Ci napiszę:)
    pozdrowienia

  • Myślę, że dla nas, z naszej perspektywy, bezpośrednio praca z aktorem nie ma znaczenia, jednak pośrednio – owszem – bo nas interesuje efekt, który jest wynikiem tej pracy. Nie wypowiem się jeszcze na temat samej gry, ponieważ dopiero dziś zobaczę przedstawienie.

    Dla mnie specyfika Wojcieszka to raczej to, że nie można go wrzucić do jednej szufladki dotyczącej jakiegoś nurtu w polskim teatrze. On sam się wypiera wszelkich klasyfikacji. Możliwe, że brakuje mi wiedzy na ten temat, ale mam wrażenie, że nikt nie pisze takich tekstów jak on ani nie wystawia w taki sposób spektakli. Dlatego sądzę, że tu tkwi ta oryginalność, specyfika Wojcieszka.

  • do A>T
    ja nie krytykuję Wojcieszka, bo bardzo podobają mi się jego spektakle- miałam okazję zobaczyc „made in poland”, a teraz wybieram się na „darkroom”. Moja opinia na temat gry w „zmartwychwstaniu” miała tylko podkreślić, że Wojcieszek dość mocno ingeruje w budowanie poszczególnych scen, postaci… nie zostawia dużo miejsca na pomysły aktorów, choć wiele propozycji bierze pod uwagę… ale może dlatego, że „narzuca” niektóre rzeczy, to aktorzy grają INACZEJ, co nie znaczy gorzej..
    negatywne opinie na temat ich gry są spowodowane- moi zdaniem- przyzwyczajeniem do pewnego stylu gry, a Wojcieszekek posługuje się własna stylistyką, którą najpierw trzeba „oswoić”…
    do zobaczenia na spektaklu:)pozdr

  • REWELACJA :)

  • wczoraj bylam z kumpela na tym spektaklu…wzruszylam sie kilka razy:) mi sie tam podobalo:) heh:)

  • A>T nie było Cię wczoraj…

  • Mam się wytłumaczyć..? ;) Pozdrawiam serdecznie :*:)

  • Droga Klaro! Moim zdaniem się mylisz. Aktor o którym pisałem, jest bardzo słabym, a napewno niezwykle zmanierowanym aktorem. Niestety. W każdej roli jest identyczny. Mnie się to nie podoba.
    A propos Wojcieszka – wg mnie to bardzo przeciętny reżyser, któremu udało sie narobić wokół siebie wiele hałasu. Dla mnie on sam porównywalny jest z Klatą, a jego spektakle z klatowskią szmirą. Tyle! Pozdrawiam!

  • do humaanwezen
    Nie będę się z tobą spierać co do TEGO aktora, bo mnie nie zachwycił w tym spektaklu, nawet miejscami mnie drażni…ale ja miałam na myśli, że wszyscy graja jakoś inaczej, nie znaczy że źle… inaczej… z spektaklu na spektakl coraz bardziej mi się podoba Szubski, Ola Cybulska i pani Irmina Babińska… a kto nie zrobił na mnie wrażenia od początku, to nie robi i teraz.
    a Wojcieszek pewnie by Ci łeb urwał za porównywanie go z Klatą hehehehehehe:)
    pozdr

  • O mój B-że :D
    Że Klata i Wojcieszek? W sensie, że obu nie lubisz tak samo – i to ich łączy? :P
    Bardzo mnie to zaciekawiło, poproszę o konkrety. Chętnie podyskutowalabym na ten temat, szczególnie, że ostatnio widziałam kolejne dwa spektakle Klaty (już sześć! Kolekcjonuję z dumą :P) i jestem wciąż żywo zainteresowana twórczością tego artysty.

  • ile trwa spektakl?

  • coś koło godziny dwadzieścia? choć ciężko mi powiedzieć na sto procent ze względu na dzisiejsze opóźnienie.

  • Spektakl mi się podobał. moze w niektórych momentach mało przekonywała mnie postać Marty (grana przez Olę) ale tylko w 1 czy 2óch. Bardzo natomiast podobały mi się postaci stworzone przez Martę Ziębę, Darka Maja, którzy jak zawsze stworzyli wyraziste i świetne role i Andrzeja Szubskiego. no i pani Irmina Babińska:) chwilę jest na scenie ale niesamowicie zapada w pamięć.
    Ogólnie spektakl bardzo mi się podoba, ma w sobie coś co zwraca uwagę, wzrusza.
    Wielkie ukłony dla TWÓRCÓW:)

  • do Marty
    „moze w niektórych momentach mało przekonywała mnie postać Marty (grana przez Olę) ale tylko w 1 czy 2óch” – czyli których????? co konkretnie Ci się nie podobało??
    pozdr

  • do Klary
    Wiesz widziałam tą sztukę raz i nie znam jej na pamięć, zebym mogła przytaczać ci teraz te momenty. Pamietam tylko że była to jakaś scena w domu Wiesława. Ale nie powiem ci dokładnie o co w niej chodziło. Może jak zobaczę jeszcze raz kiedyś to wtedy. Ale pamietam ze jakieś 2 sceny takie były. ALe sztuka ogólnie jest świetna:)
    Pozdrawiam

  • A tak poza tym do Oli nic nie mam, bo bardzo ją szanuję i uważam za dobrą aktorkę:) a to były naprawdę krótkie momenty, ale wiesz tym monologiem o śnie naprawdę mnie zachwyciła.:)

  • Przeczytałam wypowiedź Marty i tak sobie pomyślałam, że nie trzeba od razu tłumaczyć, że kogoś się lubi i w ogóle jest świetny, jeśli ma się argumenty. Każdemu może się coś nie podobać i każdy może mieć swoje zdanie :)

  • A>T jasne, że każdy może myśleć co chce, ja nie chciałam atakować Marty, tylko wiedzieć co było wg niej nie tak w grze Oli Cybulskiej.. i tyle.
    Marta mam nadzieję, że nie poczułaś się dotknięta:)jeśli tak to przepraszam
    pozdr

  • Ej no bez przesady. Każdy ma prawo „dociekać” jęsli coś dotyczy aktora którego się lubi,a patrząc na Twoją reakcję mam wrażenie że lubisz Olę. moze źle to zabrzmiao, ale ja nic do niej nie mam:) To były naprawdę minimalne „rzeczy”
    Pozdrawiam

  • Właśnie, Klaro, odebrałam Twoją reakcję dobrze, dlatego pomyślałam o tym niepotrzebnym chyba ‘odruchu obronnym’ Marty :)

  • hehehe no to fajnie:))) potwierdzam Olę Cybulską baaaaardzo lubię, a jej aktorstwo podziwiam:)
    pozdr

  • Spektakl coraz bardziej się rozwija. widzę ze zaczyna żyć po swojemu i to jest świetne!
    Szkoda tyko ze tak mało osób ostanio było.
    Ludzie zajrzyjcie czasem do teatru:)!!!
    Naprawdę warto obejrzeć tą sztukę. każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

    to przykre ze ludzie tak się znieczulają na piękno i kulturę… smutne… zmieńmy coś wreszcie w naszym życiu.!
    pozdrawiam

  • Bardzo podobało mi się wczorajsze przedstawienia. Świetny tekst, gra aktorów, ruch (ciągły ruch!)na scenie. Gorzej było z końcową reakcją publiczności, której jakoś tak klaskać się nie chciało…Żenujące. Wstyd mi było…Gdyby to ode mnie zależało, aktorzy musieliby wychodzić na scenę kilka razy :)

  • OJ Magda77 zgadzam się z Tobą. To było straszne jak publiczność tak jakoś nie klaskała, mi też było wstyd za to… cóż tacy są ludzie…

  • sztuka była wspaniała dobra gra aktorów jeszcze nie byłam na tak dobrym spektaklu GRATULACJE aby tak dalej pozdrowienia Beata

  • pytanie od laika -> czy scena kameralna znajduje sie w glownym budynku teatru? pytam gdyz z wielka checia zobaczylabym te sztuke a nie lubie sytuacji w ktorych nie wiem gdzie mam isc :)

  • Po prostu miód ! Dziękuje Bogu, że Wałbrzych ma teatr Dramatyczny :)

  • Do Całkiem zielona:) Spokojnie możesz się udać do teatru, do Foyer, napić się herbatki, bo potem jeden z pracowników wszystkich prowadzi na scenę kameralną, więc nie masz czego się obawaiać:) pozdrawiam:)

  • dziekuje Agnes :)

  • Zazdroszczę Wałbrzychowi takiego teatru, a właściwie takich aktorów, bo przecież to właśnie oni go tworzą… Sztuka świetnie zagrana:)

  • Dopiero dzis widziałem sztuke.Bardzo mi sie podobała.Najwieksze wrażenie zrobił „Wiesio”.
    Generalnie rewelacja, do swietnej gry aktorów chyba zdążyliśmy sie juz przyzwyczaic.Pozdrawiam

  • Dobra sztuka. Swietnie zagrana – najwyższe uznanie.

Ostatnio skomentowane: