Witold Gombrowicz
IWONA, KSIĘŻNICZKA BURGUNDA
Opracowanie muzyczne i reżyseria: Artur Tyszkiewicz
Scenografia: Jan Polivka
Kostiumy: Ilona Binarsch
Ruch sceniczny: Maćko Prusak
Premiera: 18 listopada 2005
42. sezon / 272. premiera
Duża Scena
Czas trwania spektaklu: 125 minut (1 przerwa)
Obsada:
- Iwona - Aleksandra Cybulska / Małgorzata Łakomska (gościnnie)
- Książę Filip - Rafał Kosowski (gościnnie)
- Król Ignacy - Dariusz Maj
- Królowa Małgorzata - Irena Wójcik
- Iza - Marta Zięba
- Cyryl - Łukasz Brzeziński
- Szambelan - Andrzej Szubski
- Damy Dworu - Bogusława Jantos (gościnnie) / Agnieszka Przepiórska (gościnnie)
Beata Rynkiewicz-Zaborowska / Monika Fronczek (gościnnie) - Cyprian - Sławoj Jędrzejewski
- Walenty - Piotr Kondrat / Piotr Wawer (gościnnie) / Andrzej Kłak
- Wielki Sędzia - Dariusz Skowroński
- Marszałek - Adam Wolańczyk (gościnnie)
- Kanclerz / Żebrak - Ryszard Węgrzyn
- Innocenty - Paweł Zdun (gościnnie) / Marcin Zarzeczny (gościnnie)
Książę Filip spotyka w parku bardzo dziwną dziewczynę: jakąś bladą, nijaką, milczącą i potwornie przez to irytującą. Na przekór wszystkim postanawia się z nią ożenić. Zszokowany dwór wraz z niefortunnym narzeczonym zaczyna snuć intrygi, by pozbyć się uprzykrzonej „Cimcirymci”… Dlaczego? Czy może Iwona nie pasuje do dworu i państwa, w którym nawet „słońce zachodzi pięknie”? a może świeżo mianowana Księżniczka Burgunda („Cimcirymci”) wie coś, co kilka osób bardzo chciałoby ukryć? Może przypomina o wstydliwych tajemnicach, budzi wyparte z pamięci przykre wspomnienia? Czy taka nijaka, milcząca osoba może stanowić zagrożenie dla szlachetnie, wysoko i dostojnie urodzonych mieszkańców i bywalców królewskich komnat? Czy może stanowić zagrożenie takie, że…
warunki techniczne
















Witaj Kochany Teatrze!
“Iwona, Księżniczka Burgunda” bardzo nam się podobała.
Z przyjemnością wybierzemy się ponownie na Ten Spektakl
w gronie naszych przyjaciół. Dziękujemy za miły
i refleksyjny wieczór! Życzymy powodzenia i wielu tak udanych premier!
Miałem być na premierze , niestety choroba mnie zmogła, ciekaw jestem komentarzy
Witam:)
Wczoraj miałam okazję obejrzeć wspaniałą sztukę Witolda Gombrowicza pt.”Iwona,Księżniczka Burgunda” w wykonaniu wałbrzyskich aktorów.Muszę powiedzieć, a wałściwie napisać, że inscenizacja wywarła na mnie bardzo silne wrażenie, dała dużo do myślenia i potwierzdiła moją symaptię do utworów napisanych przez polskiego artystę:) Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie byli na tej sztuce, aby jak najszybciej zdecydowali się i odwiedzili teatr:)
Pozdrawiam
Byłem dzisiaj na tej sztuce…. Cóż wywarła na mnie bardzo ale to bardzo pozytywne wrażenie… Pan Maj znakomicie zagrał swoją rolę. Grała także, jak zawsze moja ulubienica Marta Zięba (uwielbiam ją). Podobał mi się pomysł urozmaicenia spektaklu przez zazdrosnego Pana hehe…. (trzeba zaznaczyć, że nie świadomy pan wstał i chyba miał ochotę zareagować:)), reasumując troszku inaczj niż w dramacie gombrowicza, ale jak najbardziej na plus!!!!!
Spędziłem wspólnie z żoną przemiły wieczór.Sztuka w wykonaniu wałbrzyskich aktorów(szczególnie Andrzeja Szubskiego)zrobiła na nas bardzo pozytywne wrażenie.Gombrowicz “nie jest łatwy”, tym bardziej nalężą się aktorom duże brawa.Namawiamy zatem wałbrzyszan do jak najszybszego wstąpienia na Plac Teatralny.
Mnie najbardziej urzekła rola aktorki nie z Wałbrzycha - A.Cybulskiej. Jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem. Przez wielkie “O” nawet. Iwona była genialna.
Reżyseria i scenografia również jak najbardziej na tak.
Wraz z grupą warsztatów dziennikarskich byłam na owym spektaklu. Wywarł on na mnie wielkie wrażenie. Mogąc porównać go do innych stwierdzam, iż naprawdę było warto. Gra aktorska wprost rewelacyjna..
dzieki waszwj stronie ,moge polecic mojej corce teatr.
wlasnie, wybiera sie do walbrzycha zima.latem niestety teatr ma wakacje:dlatego bendzie mogla zobaczyc sztuke
gombrowicza |3 01 ktora wlasnie idzie, zna polski,wiec poglebi znajomosc pieknego jezyka literackiego.
Wybieram się z mężem na Iwonę, księżniczkę Burgunda. Czy dwunastolatka może zobaczyć ten spektakl (bardzo chce pójść)? Pozdrawiam teatromanów :)
Hmmm… Moim zdaniem może, choć różni są rodzice :)
hmmm…ja wlasnie dzis wybieram sie na ten spektakl:)jestem strasznie zaintrygowana scenografia ktora podejrzalam w trakcie “malej lekcji o teatrze”, na ktorej bylam z moja cudowna, szkolna grupa teatralna…zacheceni tym widokiem (i oczywiscie autorem-Gombrowicz)wspolnie postanowilismy zobaczyc jak bedzie to w pelni wygladalo…przyznam ze ciesze sie iz komantarze sa tak pozytywne i mam nadzieje ze piszac moj drugi komentarz, juz “po” bede w podobnym nastroju jak wiekszosc osob, ktore juz byly i sie TU wypowiedzialy.
Znakomity spektakl! Po prostu Gombrowicz i nasz teatr dostarczyli ogromną dawkę śmiechu. Szczególnie w okolicach przerwy nie wiedziałem co dzieje się naprawdę, spontanicznie, a co jest zaplanowane… Naprawdę warto zobaczyć.
Klamot, Ty to masz gadane…
Już po raz drugi miałam okazję obejrzeć tę wapaniałą sztukę. I bynajmniej nie było to spowodowane chęcia zaspokojenia ciekawości (epizod P. Zduna) - rewelacyjna gra Łukasza Brzezińskiego :) Gorąco polecam tym wszystkim, którzy jeszcze nie widzieli Iwony.
spektakl zrealizowany i zagrany rewelacyjnie!!!!! gorąco polecam tym którzy jeszcze go nie widzieli, idźcie koniecznie! PS. szczególne ukłony dla pani Oli Cybulskiej
spektakl niesamowity, oklaski dla pana Szubskiego i pana Brzezińskiego (ta wspólna scena była genialna!) no i oczywiście dla pani Cybuslkiej i jej niesmowitej gry ciała !
JESTEŚCIE NAJLEPSI!
Cybulska,Cybulska i jeszcze raz Cybulska,czyli wspanialy pomysł reżyserski na postać Iwony!!!Wielofunkcyjna scenografia w tym spektaklu jeszcze zwraca uwagę.Ale reszta??A już na pewno nie oklaskuję epizodu z Szubskim i Brzezińskim,który nie miał żadnego uzasadnienia w tym spektaklu,a był jedynie tanim chwytem…Więcej minusów niż plusów,ale coż,skoro niektóre sceny tworzone były pod tzw.publiczkę,przez co też momentami zatracał się sens sztuki.A szkoda…
Iwona - groteska i zarazem satyryczny obraz społeczeństwa. …Iwona postać tak naturalna tak nie pasująca do świata “idealnego”. Mam ją zagrać w spektaklu mojej grupy teatralnej. Jest to bardzo trudne, bardzo, zagrać kogos hmm.. w ogóle, kim on jest? Interesujące jest też jak strasznie można nienawidzić kogoś z kim praktycznie nie mamy kontaktu. Myslę ze kawalek waszego spektaklu bardzo naprowadził mnie na moją postrac w spektaklu, w którym gram włąsnie Iwone. Dziekuje
Witam!!
Ciesz ogromnie fakt, że tak ciekawie zrobione spektakle można zobaczyć w Wałbrzuchu (Mordorze). Po raz kolejny jestem bardzo miło zaskoczona formą, wizualizacją, grą aktorską ekipy teatru. Nigdy Gombrowicz za bardzo do mnie nie trafiał, podczas tego spektaklu trafił i to w czułe miejsce. Mogę spokojnie powiedzieć, że przedstawienie to Lars Von Trier w polskiej wersji- Gratuluję!!
Wałbrzychu, kraino Mordoru,
REWELACJA!
XXXI OKT “Klasyka Polska 2006″
Witold Gombrowicz
Iwona, księżniczka Burgunda
reż. Artur Tyszkiewicz
Teatr im. Szaniawskiego
26 kwietnia 2006r., Opole
Widziałam “Iwonę…” na Konfrontacjach w Opolu i jak zwykle, nie zawiodłam się. Świetna Iwona, świetny Szambelan i świetny ruch sceniczny a poza tym ta precyzja i prawda postaci (której brakowało niektórym przedstawieniom konfrontacyjnym) Bardzo się cieszę że widziałam ten spektakl i polecam wszystkim którzy jeszcze go nie widzieli.
Naprawde świetne przedstawienie.Gorąco polecam i już myślami jestem na “…córka Fizdejki”:)Pozdrawiam
Cieszę się, że tak się tu rozhulało ;)
A powiedzcie mi, proszę, o co chodzi z majowym ‘Hamletem’, który pojawił się na plakatach z repertuarem? Nie jestem ostatnio na bieżąco :)
Mnie też ten plenerowy “Hamlet” bardzo zaintrygował…
A ja już wiem, a ja już wiem :)
A;e narazie nic nie powiem, z tego co się dowiedziałam, jutro będzie więcej informacji o tym.
“Iwony…” Jeszcze nie widziałem, ale teraz wiem, że na pewno się wybiorę. Gratuluję sukcesu w Opolu. Oby tak dalej, niech się nasz Teatr rozsławia!
"Iwona..’ jest super spektaklem, wartym przybycia i zostania do końca. Jest dla każdego i młodzieży i osób starszych. ZAPRASZAM SERDECZNIE I POLECAM
Ja bardzo lubię ‘Iwonę’ z wielu powodów i lubić nie przestanę, zastanawiam się jednak, ile prawdy jest w słowach tych, którzy uważają, że jest przesycona komercyjnymi chwytami. Co o tym myślicie?
Ach tam… zawsze znajdzie się ktoś kto skrytykuje, doczepi się elementów nieistotnych. Nawet jak jest przesycona tym czy tamtym to na mie i tak to nie wpłynie…Iwona jest świetna i kropka! =) Ide dzis - już chyba 10-ty raz hehehe
Ja już ‘Iwonę…’ prawie na pamięć znam, chyba nie mogę już na nią patrzeć ;D Kurcze, mogłeś powiedzieć wcześniej, że ktoś od nas będzie, pośmiałabym się z Wami :)
“Iwona..” jak zawsze fantastyczna i też najlepsza spośród tych, które dotychczas wodziałam, w tym drugą w wykonaniu Waszego teatru.Tutaj ogromne brawa dla p. Ireny Wójcik, która poraz drugi zagrała Królową tak, że nic dodać nic ująć już zawsze Królowa pozostanie dla mnie wyraźną kreacją p. Ireny. Andrzej Szubski-również brawa!inna postać, ale pięknie.To dla mnie napradę wielkie przeżycie widzieć po 15 latach kolejną inscenizację Gombrowicza i to w takim wydaniu!!!!Opole oszalało na waszym punkcie, a ja od 15 lat powtarzam, że teatr szaniwaskiego jest najlepszym teatrem w Polsce. Nie było jak widac, po tym spektaklu kszty bałwochwalstwa.cała prawda o was to właśnie “Iwona..”. czekam teraz na jakiegoś Witkacego w Waszym wydaniu, a może kolejny “Wariat i zakonnica”? też była ciekawa. Pozdarwiam Kaha
Przepiękny spektakl… Piekna historia i wspaniale przedstawiona. Wspaniała obsada i gra aktorów. Jestem pod wrażeniem:)
Chyba wybiorę się trzeci raz ;p
A propos - bardzo chętnie obejrzałabym kolejnego Gombrowicza, a najchętniej “Pornografię” - cieżki kawałek chleba, ale może ktoś by się na to porwał ? Taka delikatna aluzja z mojej strony [;
Ja też lubię Gombrowicza. Może by tak ‘Ślub’?
No i, jak się zarzekałem, tak uczyniłem. Z wielką przyjemnością obejrzałem “Iwonę…” i zaprawdę powiadam - świetna rzecz. Heh, ciekawa rola się dostała Pawłowi Zdunowi… Ale nic więcej nie powiem ;)
Mogę tylko powtórzyć, śWIETNY SPEKTAKL. Pięknie skomponowane obrazy dzięki doskonałej scenografii, reżyserii i kostiumom. Do tego oprawa muzyczna(!)…a postać Króla fantastycznie zagrana. Polecam i pewnie jeszcze raz obejrzę Iwonę po wakacyjnej przerwie :)
Teraz tylko z niecierpliwośćią czekam na kolejny sezon i kolejne spektakle. A na Iwonę wybiorę sie jeszcze na pewno nie raz:)
Jak zawsze piekna gra aktorów i ciekawie zagrana postać Izabeli (Marta Zięba)
Jestem szczęśliwa,że ludzie kochają Gombrowicza:-) i marzę o tym,żeby zobaczyć “Dziewictwo” lub “Bal u hrabiny Kotłubaj”,pozdrawiam;P
gombrowicz zapewne się cieszy w swojej krainie wieczystej ironii. toż to prawdziwa hossa na naszej teatralnej giełdzie! oczywiście zapisujemy propozycje, przemyślimy. swoją drogą, ciekawe o czym dziś opowiedzieć ‘pornografią’ lub ‘dziewictwem’?
Ojcze dyrektorze, mi bardzo odpowiadały propozycje, które wyszły z Teatru (a nie od odbiorców). Mam na myśli Szekspira w reż.Kleczewskiej (!), coś w reż.Wojcieszka (jeśli pomyliłam nazwisko to przepraszam, chodzi mi o tego pana od ‘Made in Poland’) i jeszcze parę innych spektakli, choć na tę pierwszą sztukę szczególnie liczyłam. Co z nimi? Jeśli nic z tego nie wyjdzie to naprawdę wielka szkoda :(
Premiera Wojcieszka odbędzie się pod koniec marca, przedtem planujemy na dużej scenie premiery Julii Wiktoriańskiej, Andrzeja Szubskiego i Artura Tyszkiewicza. Mamy nadzieję, że w styczniu powstanie wreszcie Scena Kameralna z prawdziwego zdarzenia, a na niej jeszcze w tym sezonie kilka ciekawych wydarzeń. Nudy nie będzie. Mimo, że jedna z premier to Czechow ;)
Dziękuję za odpowiedź :)
Cieszą mnie plany, już nie mogę się doczekać!
Jeśli mogę jeszcze o coś zapytać… W ostatnim sezonie (i poprzednim również?) widoczny był wyraźny motyw łączący spektakle wystawiane przez TDSzaniawskiego - Wałbrzych oraz problemy go dotykające. W jakim kierunku teraz zmierzamy?
ps: Może jestem dziwna, ale nauczyłam się lubić Czechowa, choć to prawdopodobnie kwestia sentymentu, bo moje zainteresowanie teatrem zaczęło się od Stanisławskiego i MChATu, Wielkiej Reformy, naturalizmu, realizmu… I Czechowa też ;)
spektakl swietny jak kazdy w naszym teatrze. przerazil mnie ten pan z widowni kaszlacy i dziwnie wygladajacy co sie wywracal i wbiegl na scene. troche mnie zestresowal i nie moglem sie skoncentrowac na reszcie spektalku. ale co jak co zrobil na mnie duze wrazenie poniewaz byl strasznie autentyczny
Trochę niefajnie pisać takie rzeczy w komentarzach, bo można zdradzić to, co będzie się działo, osobom, które jeszcze spektaklu nie widziały, a chciały przed obejrzeniem przeczytać opinię innych widzów ;)
Ten pan… Dobrze, że przeraża, dobrze, że ludzie chcą dzwonić tak często po pogotowie :)
Iwona. ksinicyka Burgunda.. trudno dobrac słowa zeby móc w pełni oddac i ukazac znakomitosc tej sztuki:)
Znakomita gra aktorska i wspaniała inscenizacja:)
A taniec i niesamowity głos Marty Zieby po prostu powala i wbija w fotel!!! Jak zresztą każda rola i wszyscy aktorzy, a Ola Cybulska… niesamowita. Cała sztuka jest po prostu wspaniała:)
Warto zobaczyć, niesamowite wrażenia:)
BYŁO REWELACYJNIE :)
DZIEKI :)
czy zna ktoś może muzykę jaka byla w spektaklu? bylbym bardzo wdzieczny za odpowiedz. z gory dziki.peace
Bitzone ma na myśli jedną konkretną piosenkę, którą śpiewa Marta Zięba w scenie, gdy mizdrzy się do lustra :) Bylibyśmy wdzięczni za odpowiedź ;)
odpowiedź na pytanie a>t z 9.09.
czyli: dokąd zmierzamy w tym sezonie?
jak wiesz, przez dwa pierwsze sezony (od 2003) zajmowaliśmy się “sprawami wałbrzyskimi”. staraliśmy się szukać twórców, którzy zainspirowani specyfiką miasta, opowiedzą O NIM I O NAS - mieszkańcach - za pośrednictwem teatralnej metafory, którzy pozwolą nam oswoić naszą wałbrzyskość. i tak powstały: lot, rewizor, piaskownica, kopalnia, czyż nie dobija się koni. z czasem horyzont naszych obserwacji rozszerzył się; rozmawialiśmy O NAS w kontekście europy, kosmosu, religii, moralności, rodziny.
od ubiegłego sezonu moje rozmowy z twórcami oscylują wokół poszukiwania wartości, hierarchii, pierwotnego porządku pośród chaosu współczesnego świata. iwona kazała nam się przyjrzeć z bliska - jak w powiększającym zwierciadle - NASZYM SŁABOŚCIOM I PODŁOSTKOM. teraz spróbujemy poszukać ich źródeł. a może sposobów naprawy świata. teatr powinien próbować naprawić świat, że tak powiem…
Dla mnie ‘Iwona…’ mimo wszystko jest o Gombrowiczowskiej Formie, a słabości to być może pewien… Efekt? Możliwe, że źle zrozumiałam.
Nie wiem, co teatr powinien, wiem czego ja w nim szukam. To kwestia dyskusji, którą podejmował zresztą Ojciec Dyrektor w naszym Teatrze w jednej z pospektaklowych rozmów (po którymś z Dni Dramaturgii - ? Nie pamiętam dokładnie). Dla mnie istotne jest, czy tego rodzaju wymiana myśli do czegoś prowadzi, bo jeśli nie - mija się z celem.
Naprawić świat = zmusić ludzi do myślenia, działania?
A>T piosenkę która wykonuje Marta Zięba mizdrzac sie do lustra to jest “This is a man’s world”, swoja drogą słuchałam ja w orginale śpiewaną przez Johna brownai powiem ze bardzije podoba mi się wersja śpiewana przez Martę Ziębę:)
Ja lubię tę piosenkę. Słyszałam conajmniej kilka wykonań, ale niestety nie pamiętam, które jest czyje, LoL :)
A może by tak “Dzienniki” dziabnąć na scenę…:-) ciekawam jakby to było…tak trochę zaprezentować perspektywę Itka naszego kochanego wielkiego:-)
bardzo zabawny spektakl ale pod koniec trochę się nudziłam
bardzo zabawny spektakl ale pod koniec trochę się nudziłam
Super ! po prostu malowanie ekstra ! gratuluje teatr za spektali i charakteryzacje
Byłam na spektaklu dzisiaj wraz ze szkołą. Bardo podobała mi się sztuka. Aktorzy bardzo dobrzy i wykonanie świetne:P
Pozdrawiam serdecznie.
czegoś gorszego nie mogli wymyśleć
spaktakl bardzo mi oraz moim znajomym się podobał, polecamgo, świetny scenariusz orazgra aktorska:) wciągający i interesujący
na mnie najmocniej działa piorunujący, przeszywający wszystko wzrok Iwony…i ten ciężkozauważalny niby-uśmieszek..zostaje mi życzyć aby na katowicką komisję też tak wpłynął..i nie tylko to..w każdym razie mocno trzymam kciuki za całą ekipę
pozdrowienia
TAK BARDZO MOCNO TRZYMAMY KCIUKI ZA “IWONĘ…” Życzyę powodzenia. na pewno gra naszych ZNAKOMITYCH aktorów powali na kolana katowicką publiczność.
Jestem oczarowana “Iwoną”,myśle że wczorajsze przedstawienie powaliło katowicką publiczność…rewelacyjna muzyka, kostiumy, scenografia no i pomysł czywiście.Bez wątpienia “szaleństwo”!!!
pozdrowienia wiosenne ;)
No i sie udało!!! SERDECZNE GRATULACJE DLA “IWONY” DLA NASZYCH ZNAKOMITRYCH AKTORÓW I WSZYSTKICH KTÓRZY IWONĘ STWORZYLI Jesrem z WAS DUMNA:) jeszcze raz GRATULUJĘ
kolejny sukces… a ja wam mówię że Ola Cybulska wszystkich zahipnotyzowała spojrzeniem:)hehehehe.. życzenia życzenia życzenia wszystkim aktorom i reżyserowi z całego serca
pozdrawiam
choc od premiery daleko, to niestety byla ona moja jedyną szansą na obejrzenie tego spektaklu.Być może troszkę się w nim zmieniło, jednak moje wrażenia nie były pozytywne. Rola tytułowej postaci konkretna i przemawiająca tylko w wyniku działań reżyserskich, nie pozwalała bowiem na pokazanie talentu aktorskiego przez Cybulską, wyczyny Marty Zięby przesadzone i niepotrzebne(mowie o jej tańco-śpiewie) i ogólnie dużo elementów jedynie zaśmiecających przekaz a nie pokreślających wymowę utworu Gombrowicza. ale to tylko takie moje skromne zdanie, dziękuję:)
Ja uważam ze właśnie Ola Cybulska niesamowicie popisała sie aktorstwem- pantomimą. spróbuj ze sobą zrobić to co Ona… gwarantuje ci ze sobie nie poradzisz. to jest sztuka. A Scena śpiewu Marty to jedna z najlepszych scen. tak samo jak scena gdy Iza i Iwona razem tańczą. niesamowite jak One to znakomicie robią. spróbuj powtórzyć ich taniec! Uważam ze spektakl jest zankomity, a potwierdza to fakt ze zdobyli nagrody i to już nie po raz pierwszy. to coś znaczy nie?
oczywiscie ze tak, jednak umiejetnosci akrobatyczne glownej bohaterki sa jedynie malym elementem techniki atorskiej jaka powinien aktor prezentowac,stad tez mniemam,iz efekt jaki wywolaly te sceny jest w glownej mierze zasluga rezysera, ktory tak to sobie wymyslil.zgadzam sie z Toba, ja napewno nie potrafilabym zrobic ze swoim cialem tego co Cybulska za co ja podziwiam, jednak jest na swiecie mmnostwo osob, ktore to potrafia i nie czyni je to wybitnie utalentowanymi aktorsko…
Moze ich nie. Ale Ola Cybulska jest wybitnie utalentowaną Aktorką i to, ze nie mówi wiele w Iwonie, tylko gra ciałem nie znaczy, ze Ola nie pokazała swojego aktorstwa! Ola znakomicie pokazała to co miało być do przekazania za pomocą ruchu itp i to uważam za ogromny talent. A poza tym sztuka przeważnie jest tworem reżysera opartym na jakimś tekście i to reżyser ma wizję i to on ukierunkowuje aktorów jak mają grać. Oczywiście do roli również przenikają własne interpretacje Aktorów. I skąd wiesz czy Ola czegoś od siebie nie dodała? A poza tym Iwona jest taką postacią. i tyle!
Witam. Droga Paulino widze, że żywo interesujesz się teatrem. Twoje opinie są bardzo ciekawe i często trafiasz w samo sedno sprawy. Bardzo mnie cieszy taka popularność wałbrzyskich spektakli, nareszcie doczekaliśmy się prawdziwego rozwoju sztuki w naszym, nabierającym coraz to większej sławy dzięki Teatrowi, mieście. Oby tak dalej…
PS. Że tak powrócę do tematu, mam nieśmiałe wrażenie że mieliśmy okazję zobaczyć Cię Paulino na amatorskiej scenie jeszcze nie tak dawno… Chyba się nie mylę. Pozdrawiam i czekam na powrót.
Wracając pamięcią do wyjątkowych zdarzeń teatralnych, odbudowuje się kolejne obrazy tych najważniejszych inscenizacji. Kolejny raz. Coś się zamazuje, inne odsłania.
Więc poza „Elling” Siegoczyńskiego, „Zaryzykuj wszystko” i „Macbeth” Jarzyny. Więc „Iwona, księżniczka Burgunda” Tyszkiewicza. Aleksandra Cybulska jako Iwona rodzi się na scenie. Dosłownie – odkryta nagle, niespiesznie wydobywa się na światło dzienne – nie chce – najpierw dla hecy. Później całkiem serio, aż stanie się obiektem pożądania.
Iwona jest jak bohaterka „Piątego elementu” Luca Bessona. Bo jest przecież z innego świata, i pojawia się tutaj, by całkowicie zmienić reguły gry, aby świat wokół siebie postawić pozornie na głowie, a w rzeczywistości może – by zaczęło być „normalnie”. Cybulska jak Jovovich. Jest Iwoną z przyszłości albo zaświatów. Z Innego. Więc to nie zaledwie teatralny chwyt, fascynacja kinem, zaczerpnięcie z pop. To sygnał – bardzo ważny – do znalezienia właściwego tropu. Będzie tak, a nie inaczej. Ta Iwona – t a k a – zrobi z naszym światem, co zechce. Nawet jeśli nie mamy pewności, jeśli dla świętego spokoju wolelibyśmy przytaknąć monarszej parze, będzie inaczej; będzie lepiej, może normalniej, zwyczajnie.
Bardzo fajny spektakl! Obejrzałem w ubiegły piętek i bardzo podobał mi się Pan Łukasz Brzeziński i Pani Agnieszka Przepiórska!!!! Wspominam z wielką przyjemnością ich duet z “Balkonu”!!!!! Scena pełna miłości i wzrusznia! To wspaniali aktorzy!!!!! Bardzo profesjonalni i dojrzali!!!! Gratuluję im z całego serducha!!!!
Jestem absolutnie za,
co najdziwniejsze, widziałam Iwonę pierwszy raz wczoraj dopiero, gdyż za każdym poprzednim razem coś nie wychodziło.
Jeśli ktoś z czytających zna nazwy utworów użytych w spektaklu i byłby skłonny tymi się podzielić, proszę o informacje!
trzy nazwy na pewno pamietam, to: “Cucurucucu Paloma”- pedro Almodovar, “Mystery girl” i “This is a man’s world”- James Brown:)
pozdrawiam:)
dziekuje bardzo, Agnes ^^
zastanawia mnie jeszcze ta jedna, co jest tutaj nawet w fragmencie spektaklu: kiedy książe Filip i Cyryl “uczą Iwonę tańczyć”. niesamowita piosenka,
w tym momencie świetnie wykorzystana.
o już pamiętam ta piosenka- tom waits “kommienezuspadt”
nie ma za co:) pozdrawiam:)
poszukuję oryginalnego tekstu to tej sztuki bo chciała bym ją wystawić na konkurs i nigdzię nie moge dostac:/mam nadzieje że mi państwo pomoźecia bardzo mi na tym tekście zależy pozdrawiam:)
ola, a próbowałaś w bibliotece pod “g” jak Gombrowicz?
Wiem że w Bibliotece pod Atlantami jest, bo jakiś czas temu wypożyczałam:)
fajny spektakl…dzisiaj na nim byłam i jest bardzo ciekawy i śmieszny :D….trochę taki był…a nie powiem ;p ale był bardzo śmieszny..trochę się zdziwiliśmy wszyscy bo przewodnik nam powiedział,że to wcale nie będzie komedia a my cały czas się śmialiśmy:D:D a najfajniejszy był jeden moment..:D ale nie powiem jaki…;p;p ale polecam bo warto iśc…
Pan Brzeziński dał popis, pani Zięba zniszczyła swoją postać w każdy możliwy sposób. Szkoda. Iza jako taka nie jest osobowością aż tak płaską.
Dziś byłam ze znajomymi na sztuce i jestem bardzo zadowolona :)”Iwona” poprostu rewelacja no i ta niespodziewana akcja w srodku spektaklu Ci co byli to wiedza:))) Naprawde polecam
spektakl fantastyczny ubawiłem sie po pachy, nawet zostałem wkrecony przez aktora ktory sie dusil.Super