Subiektywny spis aktorów teatralnych
Miło nam poinformować, że w tegorocznym SUBIEKTYWNYM SPISIE AKTORÓW TEATRALNYCH sporządzonym przez Jacka Sieradzkiego a opublikowanym na stronie www.e-teatr.pl znalazła się także dwójka naszych aktorów – Agnieszka Kwietniewska i Adam Wolańczyk. Sieradzki pisze:
Agnieszka Kwietniewska [na fali]
Co pani grała w minionym sezonie? Więc tak, panie redaktorze, grałam Gustlika z „Czterech pancernych” przerobionego na kobietę i to czarną, bo jak autor i reżyserka uznali, że Gustlik jako Ślązak jest wykluczony, to resztę możliwych wykluczeń dopisali z automatu. Grałam jeszcze misia‑przytulankę, który jest kwintesencją bezpiecznego ciepełka współczesnej mainstreamowej kultury. I w tym samym spektaklu Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego grałam Krystynę Jandę w tej jej roli z „Człowieka z marmuru”. Dlaczego pan tak jakoś dziwnie patrzy? U nas w Wałbrzychu tak się gra. Kolega, któremu przypadła rola tytułowa w „Łysku z pokładu Idy” ma chyba gorzej, nieprawdaż?
Adam Wolańczyk [mistrzostwo]
Gdy wałbrzyski Teatr im. Szaniawskiego ogłosił chęć sparafrazowania na scenie „Czterech pancernych” musiało pojawić się palące pytanie: co z Szarikiem? Owszem jest. Został u Strzępki i Demirskiego psem wojny, starym obsmyczonym weteranem, aportującym bez ustanku pozostałym postaciom całą ich i naszą przeszłość. Nie śmiesznym, raczej żałosnym. I tragicznym, gdy w finale trzymając trzęsącą się ręką całe towarzystwo na muszce żąda minut milczenia i szacunku dla dawnych wielkości, co jest, rzecz jasna, aktem beznadziejnej rozpaczy. Piękna rola seniora wałbrzyskiej sceny, co z ekscentrycznymi młodziakami, robiącymi tam przedstawienia, złapał porozumienie i hasa po rozmaitych przeróbkach „Dynastii” czy surrealistycznych opowieściach o rodzinie Iglaków jak junior.





















Perla w smietniku !
Wlasnie przeczytalem artykul w „Gazecie Wyborczej” pt.Walbrzych-w dzien wyplaty sie tanczy.Rok temu,po wielu latach,odwiedzilem Walbrzych i pomimo,ze odwiedzilem bardzo wiele krajow swiata,w tym tzw. trzeciego,tylko w Walbrzychu widzialem szczury biegajace po ulicy w bialy dzien…. Tym bardziej z wielka przyjemnoscia przeczytalem o nagrodach Polityki dla Waszego Teatru.Moje serdeczne gratulacje ! Jestescie jak Perla w smietniku .
Uszanowania – Marek Prokop Toronto,5-ty lutego 2011.
Teatr w Wchu jest znakomity…; może trochę zbyt mocno powiedziane, że cała reszta jest śmietnikiem, heh:) A co do szczurów, to w Wchu nie widziałam ich nigdy, za to w Opolu aż dwa razy :]