Urodzinowe (po)rachunki
45. URODZINY TEATRU
Stał dom. Dość przestronny – ale bez przesady. Dość stary – ale niezbyt ładny.
Położony w centrum – ale niezupełnie. Przeznaczony uciechom – ale niezbyt wyrafinowanym.
Do domu wprowadziła się grupa obieżyświatów, narwańców, wrażliwców pełnych zapału, racjonalistów przepełnionych marzeniami.
Opustoszały budynek zapełniła czereda marzycieli, którzy za zawód wybrali sobie budowanie własnego świata – dla innych.
Nowa trupa teatralna opanowała nową scenę. Dom stal się teatrem. Teatr stał się domem.
Dla kilku tysięcy osób: artystów, pracowników technicznych, administracyjnych…
niepozorny budynek przy placu Teatralnym stał się życiowym przystankiem – na krótką chwilę tylko albo na wiele lat. Teatr przyciągał i odpychał.
Nieustanne eksplozje całej palety emocji bywały inspiracją i przekleństwem.
Bywają nadal, nadal bywać będą. Bo teatr, to nie budynek, teatr to ludzie.
Teatru nie tworzy się w obrębie murów, teatr tworzy się w duszy.
Teatr to tygiel, w którym mieszają się emocje, marzenia, byty, światy.
Teatr to precyzyjny instrument, który kształtuje uczucia i wyobrażenia.
Teatr to ludzie – pracownicy i widzowie.
Tworzenie spektakli ma sens tylko, jeśli ktoś pragnie je oglądać.
Dlatego świętując 45. urodziny Teatru Dramatycznego pragniemy podziękować Państwu, że przez przeszło cztery dziesięciolecia pozwalacie nam „działać siłami waszej wyobraźni”.
p.s W imieniu Jubilata, pozwalamy sobie nieskromnie przedstawić listę Jego marzeń, do spełnienia których mogą się Państwo - dzięki swojej hojności - przyczynić:
marzeniem Jego jest: nowa piękna kurtyna, szlachetnie brzmiące nowe pianino, projektor multimedialny do wyświetlania na czarnym tle….
Nasz numer konta: BZ WBK 1 Oddział w Wałbrzychu 92 1090 2271 0000 0005 8400 0314
Co mnie podkusiło – nie wiem. Wygrzebawszy gdzieś z najgłębszych archiwalnych czeluści trochę pożółkniętych kartek poznaczonych liczbami, zapragnęłam – o święta naiwności! – odtworzyć ilość widzów i przedstawień Teatru Dramatycznego w okresie minionego 45-lecia. Słusznie przypuszczając, że historia i statystyka to największe przyjaciółki wszelkich jubileuszy, postanowiłam przygotować sobie i Państwu liczbową niespodziankę. No i przygotowałam.
Kopalnia przykurzonych dokumentów okazała się niezupełnie kompletna, czego ogromnie żałuję, bo przytłoczona ogromem liczb, które pracujący w budżetówce humanista z trudem potrafi ogarnąć, rada bym poznać dokładne dane, dotyczące ilości widzów i przedstawień. Nie twierdzę, że dokumentacja, z której korzystałam jest stuprocentowo rzetelna i ścisła, niemniej jednak brak szczególnych odchyleń może sugerować, że zarówno wydawnictwo „100 premier” oraz raporty i sprawozdania z przedstawień, podają dane mocno zbliżone do rzeczywistych.
Po co ten długi wstęp? Po to, by uwiarygodnić informację, że mimo braku danych z około czterdziestu premier, możemy „rozliczyć się” z wizyty 2 259 829 widzów! Dla pewności podaję słownie: dwóch milionów dwustu pięćdziesięciu dziewięciu tysięcy ośmiuset dwudziestu dziewięciu widzów. Liczyłam kilkakrotnie, różnych używając narzędzi. Wynik zawsze ten sam. Pogódźmy się zatem z faktem, że jubileuszowa statystyka zacznie się tym razem od wielkości niemal astronomicznych.
Przyjrzyjmy się spektaklom-rekordzistom (wg dostępnych danych)
Największą oglądalność w dziejach wałbrzyskiej sceny osiągnął bezapelacyjnie spektakl „Brat marnotrawny” Oskara Wilde’a, w reż. Bronisława Orlicza (premiera 31 sierpnia 1965), który podczas 128 prezentacji obejrzało 53 191 widzów. Niewiarygodne…!
Uczciwie trzeba przyznać, że największe rekordy frekwencyjne przypadają zdecydowanie na pierwsze lata działalności TD. Z biegiem lat, z biegiem dni teatr nieco spowszedniał i ustąpić musiał pola innym propozycjom rozrywkowym.
A oto sztuki-rekordzistki:
Oscar Wilde Brat marnotrawny (31 sierpnia 1965)
widzów: 53191, przedstawień: 128
Tove Jansson Lato Muminków (28 grudnia 1978)
widzów: 49333, przedstawień: 122
Janusz Korczak Król Maciuś I (20 stycznia 1985)
widzów: 41111, przedstawień: 111
Wojciech Bogusławski Figiel za figiel (28 listopada 1968)
widzów: 40039, przedstawień: 121
Gabriela Zapolska Moralność Pani Dulskiej (3 grudnia 1977)
widzów: 36984, przedstawień: 123
Aleksander Fredro Zemsta (23 listopada 1964)
widzów: 36145, przedstawień: 94
George Bernard Shaw Pigmalion (6 marca 1971)
widzów: 35430, przedstawień: 130
William Shakespeare Hamlet (2 marca 1968)
widzów: 34817, przedstawień: 98
Gabriela Zapolska Skiz (8 lutego 1967)
widzów: 26719, przedstawień: 83
George Bernard Shaw Żołnierz i bohater (22 września 1966)
widzów: 26563, przedstawień: 63
Być może – z perspektywy telewizyjnych badań nad oglądalnością – wyniki te nie są specjalnie wstrząsające. Ale przecież, jeśli wziąć pod uwagę różnicę pomiędzy pstrykaniem pilotem (dawniej – podejściem do odbiornika i przełączeniem z „jedynki” na „dwójkę”) a staraniami, jakich wymaga wizyta w teatrze, wyniki są imponujące. Dziesiątki tysięcy osób zmieniło szlafrok i ranne pantofle na strój bardziej oficjalny i skazując się na trud pokonania odległości między „świątynią Melpomeny” a domowym zaciszem zdecydowało, iż warto obejrzeć przedstawienie. Dziesiątki tysięcy osób w ścisku publicznej komunikacji podążało na Plac Teatralny, by cieszyć się przedstawieniem.
A przedstawień było mnóstwo. Udokumentować mogę 9726, ale to nie wszystko – uporczywy brak danych robi bałagan w statystyce. Według dostępnych informacji z dużym prawdopodobieństwem uznać można za rekordzistę „Pigmaliona” G.B. Shawa (premiera 6 marca 1971). W ścisłej czołówce uplasowała się też druga wałbrzyska „Zemsta”. Ta pierwsza zaś, inauguracyjna znalazła się tuż pod kreską oddzielająca pierwszą dziesiątkę. Pozwolę sobie zatem zwrócić uwagę, iż wałbrzyska tradycją jest zwyczaj bywania na przedstawieniach „Zemsty”. Aby umożliwić Państwu podtrzymywanie tego dobrego obyczaju Teatr Dramatyczny przygotował „Zemstę” numer trzy. 115 przedstawień dwóch poprzednich realizacji obejrzało w sumie 59 523. Może spróbujemy pobić rekord?
A oto spektakle, które grano najwięcej razy:
George Bernard Shaw Pigmalion(6 marca 1971)
widzów: 35430, przedstawień: 130
Oscar Wilde Brat marnotrawny (31 sierpnia 1965)
widzów: 53191, przedstawień: 128
Gabriela Zapolska Moralność Pani Dulskiej (3 grudnia 1977)
widzów: 36984, przedstawień: 123
Tove Jansson Lato Muminków (28 grudnia 1978)
widzów: 49333, przedstawień: 122
Aleksander Fredro Zemsta (9 września 1994)
widzów: 23378, przedstawień: 122
Wojciech Bogusławski Figiel za figiel (28 listopada 1968)
widzów: 40039, przedstawień: 121
Aleksander Fredro Śluby panieńskie (29 maja 1993)
widzów: 26104, przedstawień: 111
Janusz Korczak Król Maciuś I (20 stycznia 1985)
widzów: 41111, przedstawień: 111
Pierre Victor Pepsie (3 maja 1973)
widzów: 24865, przedstawień: 100
William Shakespeare Hamlet (2 marca 1968)
widzów: 34817, przedstawień: 98
oraz
Aleksander Fredro Zemsta (23 listopada 1964)
widzów: 36145, przedstawień: 94
Dla ścisłości trzeba dodać, że „Hamlet” zamykający dziesiątkę najwięcej granych spektakli w Teatrze Dramatycznym już niedługo utrzyma swą pozycję, gdyż pozostająca w aktualnym repertuarze „Piaskownica” przekroczyła magiczną granicę w postaci setnego spektaklu. Walczak wyprzedził Szekspira. Najwyraźniej w tym przypadku jego udział w konkursie „Szukamy młodego Szekspira” okazał się proroczy…
Wiele jest jeszcze rzeczy (oraz osób), które możnaby policzyć. Najważniejsze są jednak spektakle, a tych nie byłoby, gdyby nie aktorzy. I tu też liczba artystów jest jedynie orientacyjna. Rozliczyć się możemy z 478 osób, ale nie wolno zapominać o całej rzeszy bezimiennych adeptów, statystów, muzyków, dzieci… Często nie trafiali oni do programu, ich nazwiska zastępowały trzy gwiazdki. Dziś ten zwyczaj zarzucono, brak dyplomu aktorskiego nie jest już przeszkodą, by pojawić się na scenie pod własnym nazwiskiem. Tym razem dawny obyczaj poważnie skomplikował obliczenia. Niemniej jednak można spośród tych, którzy grali dla Państwa przez 45 lat wyłonić, takich, których oglądaliśmy najczęściej. Palmy pierwszeństwa nikt nie odbierze nieocenionemu Adamowi Wolańczykowi, który zachwycał publiczność swoimi kreacjami aż 110 razy! Tuż za nim plasuje się Jerzy Gronowski (102 role). Potem długo długo nic i…
Tadeusz Sokołowski (80 ról)
Józef Kaczyński i Ryszard Węgrzyn (76 ról)
Kazimierz Migdar (70 ról)
Irena Wójcik (64 role)
Teresa Musiałek i Andrzej Szubski (58 ról)
Piotr Tokarz (51 ról)
Katarzyna Skolik-Miedziak i I. Szymański (39 ról)
Zdzisław Jan Nowicki I Tadeusz Olesiński (34 role)
Dużo, prawda? I będzie więcej, więcej, więcej… Przez kolejne 45 lat, albo i dłużej.
papla















