Goście w naszym Teatrze - spektakl JA JESTEM ŻYD Z WESELA
30 marca 2009, o godz. 18 na dużej scenie zobaczymy Jerzego Nowaka i Tadeusza Malaka w głośnym spektaklu „Ja jestem Żyd z Wesela” Romana Brandstaettera.
Po spektaklu zapraszamy na spotkanie z aktorami we foyer Teatru.
Spektakl Starego Teatru w Krakowie
O sztuce pisała Szymborska:
Jest to troszeczkę śmieszna, choć w zasadzie bardzo smutna opowieść, zasłyszana i z melancholijnym humorem napisana przez Romana Brandstaettera. Jej bohaterem jest Hersz Singer, karczmarz z Bronowic Małych, który pewnego dnia, nie przeczuwając co z tego wyniknie, znalazł się wraz z żoną i córką na weselu poety Rydla. No i po kilku miesiącach wynikło. Pan Hersz, spokojny obywatel i uczciwy kupiec, oraz jego córka Pepa, panienka przyzwoicie wychowana, znaleźli się w literaturze.(…) Taki wstyd, taka obmowa, na cały Kraków, na całą Galicję - za co, dlaczego? I nie dość, że poszkodowany został na kupieckim honorze, jeszcze stracił nazwisko, bo wszyscy zaczęli o nim mówić „Żyd z Wesela”.
„Ja jestem Żyd z Wesela”
Roman Brandstaetter
Adaptacja i reżyseria - Tadeusz Malak
Obsada:
- Hersz - Jerzy Nowak
- Filip Washütz - Tadeusz Malak
premiera: 17 grudnia 1994
Czas trwania przedstawienia 55 min.

"Patrząc na Nowaka miałem wrażenie, że oto wyłonił się skrawek zaginionej Atlantydy, o której powiadają, że była, a niektórzy znali nawet jej mieszkańców. Chodzi mi o typ aktorstwa, którego na polskich scenach niemal już nie uświadczysz, które jest właściwie reliktem dawnego teatru, a które w przelotnym jak epifania uobecnieniu okazuje się fascynujące.(…) Nowak gra. Wychodzi na scenę i przez pół godziny jest Herszem Singerem. Nikogo nie obchodzi, co robił przedtem i co będzie robił potem, nie ma w nim skrawka prywatności, którą mógłby przehandlować publiczności uwielbiającej ten towar. W pewnym sensie Nowaka w ogóle nie ma. I na tym polega paradoksalna miara jego aktorstwa."
Janusz Majcherek, "Teatr" 1995, nr 6
Uwaga! Na spektakl zostały już tylko wejściówki















Nowak powala na kolana w tej roli. Na tym spektaklu pierwszy raz płakałam w teatrze, choć z bardzo osobistych powodów, ale niezależnie od tego całość jest bardzo poruszająca. Polecam.