Spektakl NORDOST był również moim faworytem. Po obejrzeniu „Spektaklu po spektaklu” stanąłem przed szalenie trudnym wyborem pomiędzy, nie wacham się użyć tego słowa, wstząsającą opowieścią o tragedii jaka rozegrała się w Teatrze Na Dubrowce, a studium ludzkich niepewności jakim jest dzieło Aleksandra Rubinovasa, po mistrzowsku zagrane przez autora. Wybrałem „Spektakl po spektaklu”. Dlaczego? Ze względu na uniwersalny wymiar tej sztuki, która w swej zewnętrznej warstwie opowiada o dramacie aktora przeżywającego dany czas, mając wokół siebie innych ludzi – widzów, ale jeżeli zajrzymy w głąb tej sztuki dostrzeżemy, że jest to studium człowieka jako istoty dramatycznej, która wraz z innymi stoi na tej samej scenie i gra w spektaklu zwanym życiem, a żadna ze scen już zagranych nie może być powtórzona. Ze sceny tej schodzą inni uczestnicy spektaklu, aktorzy, widzowie i mamy już szans żeby im coś wyjaśnić, usprawiedliwić się bo czas, któy był pomiędzy nami i nimi upłynął bezpowrotnie.
Powrócę jeszcze do nagrodzonego spektaklu. NORDOST to nie tylko wstrząsająca opowieść o tragedii ale również studium ludzkich postaw i motywacji. Trzy wspaniałe kreacje aktorskie, dramaty trzech kobiet, przez jedność miejsca i czasu, splatające się w jeden dramat sprawiają, że nie można pozostać obojętnym na ten spektakl i trudno nie zgodzić się z tymi widzami, którzy zdecydowali o przyznaniu właśnie jemu FNABERII PUBLICZNOŚCI. No cóż, konieczność nieustannego dokonywania wyborów to jeden ze składników egzystencji człowieka – istoty dramatycznej.
Nie byłbym sobą gdybym nie wrzucił kamyczka do ogódka Organizatorów. Szkoda, że nie wpadliście Państwo na pomysł żeby tego samego dnia pokazać „Śmierć Człowieka Wiewióki” i „NORDOST”. Oba spektakle stawiają pytanie o źródła terroryzmu, natomiast „NORDOST” próbuje analizować sens tego zjawiska i wartości, a może pseudowartości, na których się ono opiera. Myślę, że gdybyśmy mogli obejrzeć oba spektale ego samego wieczoru dyskusja o poruszanych w nich problemach toczyłaby się do późnych godzin nocnych.
A na zakończenie chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden ważny spektakl, który nie pozwolił widzom pozostać obojętnymi. Mam na myśli „Podróż do Buenos Aires”. To również ważny przyczynek do dyskusji o dramacie człowieka, dramacie spotęgowanym przez chorobę.
Dziękuję za Fanabeie, za czas refleksji nad kondycją człowieka i jego egzystencją.
Stary Kocur
Dodaj swój komentarz...
Z powodu ochrony przed spamem Twój komentarz zostanie wyświetlony po akceptacji przez administratora strony.
Gratuluję! Sądzę, że to najlepszy wybór.
Spektakl NORDOST był również moim faworytem. Po obejrzeniu „Spektaklu po spektaklu” stanąłem przed szalenie trudnym wyborem pomiędzy, nie wacham się użyć tego słowa, wstząsającą opowieścią o tragedii jaka rozegrała się w Teatrze Na Dubrowce, a studium ludzkich niepewności jakim jest dzieło Aleksandra Rubinovasa, po mistrzowsku zagrane przez autora. Wybrałem „Spektakl po spektaklu”. Dlaczego? Ze względu na uniwersalny wymiar tej sztuki, która w swej zewnętrznej warstwie opowiada o dramacie aktora przeżywającego dany czas, mając wokół siebie innych ludzi – widzów, ale jeżeli zajrzymy w głąb tej sztuki dostrzeżemy, że jest to studium człowieka jako istoty dramatycznej, która wraz z innymi stoi na tej samej scenie i gra w spektaklu zwanym życiem, a żadna ze scen już zagranych nie może być powtórzona. Ze sceny tej schodzą inni uczestnicy spektaklu, aktorzy, widzowie i mamy już szans żeby im coś wyjaśnić, usprawiedliwić się bo czas, któy był pomiędzy nami i nimi upłynął bezpowrotnie.
Powrócę jeszcze do nagrodzonego spektaklu. NORDOST to nie tylko wstrząsająca opowieść o tragedii ale również studium ludzkich postaw i motywacji. Trzy wspaniałe kreacje aktorskie, dramaty trzech kobiet, przez jedność miejsca i czasu, splatające się w jeden dramat sprawiają, że nie można pozostać obojętnym na ten spektakl i trudno nie zgodzić się z tymi widzami, którzy zdecydowali o przyznaniu właśnie jemu FNABERII PUBLICZNOŚCI. No cóż, konieczność nieustannego dokonywania wyborów to jeden ze składników egzystencji człowieka – istoty dramatycznej.
Nie byłbym sobą gdybym nie wrzucił kamyczka do ogódka Organizatorów. Szkoda, że nie wpadliście Państwo na pomysł żeby tego samego dnia pokazać „Śmierć Człowieka Wiewióki” i „NORDOST”. Oba spektakle stawiają pytanie o źródła terroryzmu, natomiast „NORDOST” próbuje analizować sens tego zjawiska i wartości, a może pseudowartości, na których się ono opiera. Myślę, że gdybyśmy mogli obejrzeć oba spektale ego samego wieczoru dyskusja o poruszanych w nich problemach toczyłaby się do późnych godzin nocnych.
A na zakończenie chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden ważny spektakl, który nie pozwolił widzom pozostać obojętnymi. Mam na myśli „Podróż do Buenos Aires”. To również ważny przyczynek do dyskusji o dramacie człowieka, dramacie spotęgowanym przez chorobę.
Dziękuję za Fanabeie, za czas refleksji nad kondycją człowieka i jego egzystencją.
Stary Kocur