Odgruzowanie

Wiosenne już prawie słońce odbija się od ścian nowej sceny. Z dnia na dzień upiorne gruzowisko znika z teatralnego placu. Strasząca przez wiele miesięcy ruina przemienia się powoli w elegancką Scenę Kameralną. W miejscu niedawnego jeszcze pobojowiska wesoło połyskują pomarańczowe ozdoby na elewacji, a zamiast ponurej dziury zasłoniętej kawałkiem płyty podpartej kołkiem (zielonym) pojawiły się normalne drzwi. Nie jest to jeszcze chwilowo wejście-wyjście reprezentacyjne, bo wprost z budynku schodzi się po kilku deskach do wcale głębokiej dziury, tym razem w podłożu. Ale i tak widać światełko w tunelu. Tu i ówdzie co prawda wystają jeszcze jakieś kable, ale można już powiedzieć, że Kameralna osiągnęła przewidziany rozmiar i ma problem jeszcze tylko z „wnętrznościami". Z placu definitywnie już chyba zniknęły wszelkie „pojazdy kosmiczne" wraz ze składem materiałów budowlanych. Jeszcze chwileczka, jeszcze momencik i… Kameralna ruszy. Scena powstała z gruzów. Prawie jak Feniks…

papla

Ostatnio skomentowane: