Dwa „mieszki” i nagroda dziennikarzy dla „Iwony…”
Dobiegł końca IX Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej INTERPRETACJE 2007. Pięć przedstawień – uznanych za najbardziej interesujące realizacje minionego sezonu – ubiegało się o „Laur Konrada". Najważniejsza nagroda INTERPRETACJI przyznawana jest zdobywcy największej ilości „mieszków", którymi dysponują jurorzy.
Wałbrzyska „Iwona, księżniczka Burgunda", w reżyserii Artura Tyszkiewicza została nagrodzona dwoma „mieszkami" i nagrodą dziennikarzy.
A oto uzasadnienia jurorów, którzy wyróżnili spektakl:
Janusz Głowacki – woreczek dla Artura Tyszkiewicza
Reżyseria "Iwony" to karkołomne przedsięwzięcie, ponieważ już wiele razy była inscenizowana, a po drugie – Gombrowicz to intelektualny kuglarz, dziwno-lodowaty. Tyszkiewiczowi, dzięki jego poczuciu humoru, wyobraźni, umiejętności gry konwencjami udało się ten chłód porozbijać. To sukces jego, teatru z Wałbrzycha, który świetnie to wykonał, i nasz sukces, że się nie nudziliśmy, co nie zawsze nam się udawało podczas tego skądinąd wspaniałego festiwalu.
Jerzy Trela – woreczek dla Artura Tyszkiewicza
Nie będę streszczał Gombrowicza, bo on jest tylko do opowiedzenia na scenie. Nagradzam Tyszkiewicza za harmonię wszystkich elementów, środków i możliwości, jakie stwarza teatr. Za branie z tradycji tego, co najlepsze, za wcielanie tego w swój własny, błyskotliwy teatr. Chciałbym też podziękować za nadzieję, jaką stworzył ten reżyser. Nadzieję, że teatr może być jednocześnie piękny, radosny, smutny, dowcipny i przede wszystkim mądry.



















SERDECZNIE GRATULUJE. WIEDZIAŁAM ZE SIĘ WAM UDA:)