Promocja versus ochrona

Ingerencje służb porządkowych zdają się wpisywać na dobre w krajobraz szekspirowskiej „Burzy". Ledwo wyjaśniliśmy policji, że nie zamierzamy używać rozrzuconych po mieście „ściśle tajnych" teczek do żadnych niecnych celów, a już ochrona GDK kategorycznie przerwała kolejną akcję promocyjną. Próba namalowania hasła reklamowego zakończyła się poważną interwencją groźnie wyglądających panów. Oddelegowani do malowania na murach (zabezpieczonych odpowiednią płytą!) stażyści zostali przyłapani na tym procederze i „zgarnięci" do samochodu, który miał przetransportować ich na policję… Posądzeni (niesłusznie) o wandalizm niedoszli (na szczęście) aresztanci musieli się gęsto tłumaczyć. Problem udało się rozwiązać polubownie. Teatr przyznał się zarówno do malarskiego zamachu na tablicę wiszącą na GDKu, jak i do niefortunnych malarzy. Po uzgodnieniu rysopisów zatrzymani zostali zwolnieni, pędzle i farby zwrócone.

Ochronie dziękujemy z czujność! Stażystów prosimy o… ostrożność!

papla

Ostatnio skomentowane: