Hamlet 24:00
W dniach 20, 21, 22 maja 2006r. Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu zaprasza widzów na plenerowe wydarzenie teatralne "HAMLET: 24.00", w adaptacji i realizacji aktora wałbrzyskiego Teatru – Piotra Kondrata. Konsultacji iluzjonistycznych udzielił Czesław Paszul SELLENO.
W spektaklu zabrzmią najpięknisze pieśni Włodzimierza Wysockiego, jednego z najwybitniejszych odtwórców roli Hamleta, a także muzyka Mozarta. Przedstawieniu towarzyszą: żywy ogień, efekty specjalne z dziedziny magii, niezwykłe rekwizyty – czaszki, szczudła w scenach teatru śmierci.
"Hamlet 24.00" to zupełnie inne spojrzenie na tekst Szekspira niż "12 scen z Hamletem", choć oba spektakle przygotowane zostały przez tego samego aktora. Nie są to wybrane sceny z dramatu, ale synteza całego tekstu. Chodzi o wywołanie ducha zła panującego w świecie, żeby móc to zło egzorcyzmować
Zapraszamy Państwa do kontaktu z Biurem Współpracy z Publicznością, gdzie można nabyć bilety w cenie 10 zł oraz uzyskać szczegółowe informacje na temat wyjazdu na miejsce odbywania się spektaklu. Tel. 074 664 96 95



















Ciekawam.
ps: Błąd w tekście – ‘roki’.
Jam także ciekawy =) Cieszę się że ktoś znowu sięga po klasykę… Szekspir =)
No, no. :)
Lubię klasykę interpretowaną w nowy sposób, przenoszoną w coraz to inne realia, pokazywaną z innych perspektyw, w nowych kontekstach.
nie mogę się doczekać.
hamlet sam w sobie zasługuje na szczere uwielbienie, mam nadzieję że w wykonaniu Teatru zasłuży na nie jeszcze bardziej (;
jestem rozczarowana. spodziewałam sie więcej po naszym teatrze – przereklamowane i niedopracowane, typowy przykład przerostu formy nad treścia.
I to nie ja napisałam ten komentarz powyżej :P
Byłam w poniedziałek na „Hamlecie 24″.Ciekawy monolog:żadza zemsty,rozdarcie,szaleństwo.
Przeżywam podobne stany przed sesją;/
Pozdrawiam ludzi kulturalnych!
Jak dla mnie w tym monologu było zbyt mało wielu rzeczy, wydaje mi się, że Szekspirowski ‘Hamlet’ został bardzo spłaszczony. Nie będę wspominać już o niedociągnięciach technicznych typu mikrofon, bo to tak naprawdę nie ma większego znaczenia. Ogólnie spodziewałam się wielkiego ‘łał’, a ‘łału’ nie było. Mimo to miejsce, klimat, te świeczki, ogień i ciemność – wszystko bardzo mnie zauroczyło.
ps: Mówiąc miejsce, miałam na myśli amfiteatr w Książu, bo tylko na tym widowisku byłam.
najbardziej pdobała mi sie oprawa muzyczna i efekty wizualne:) Całość ciekawa i dobrze zagrana:)