Aj waj!, czyli historie z cynamonem.

Tekst i reżyseria: Rafał Kmita

Muzyka: Bolesław Rawski

Choreografia: Jarosław Staniek

Obsada:

Marta Bizon/Sonia Bohosiewicz, Tadeusz Kwinta, Andrzej Róg, Marcin Kobierski/Piotr Sieklucki, Wojciech Leonowicz/Jacek Stefanik

Nowa, od dawna oczekiwana premiera Grupy Rafała Kmity. Rewelacyjna, jak zawsze zresztą. I jak zawsze trudno określić co to za gatunek – kabaret, czy spektakl teatralny?

Tym razem rzecz osnuta jest na motywach kultury żydowskiej – składa się z piosenek, dowcipów, zabawnych, podszytych głęboką życiową mądrością historii o małżenskich kłótniach, zalotach młodych i troskach starych. O sposobach oswajania życia, które jakie jest każdy widzi. A wszystko to opowiedziane, odśpiewane i odtańczone jest z niebywałym wdziękiem i temperamentem.

 

(…)Przedstawienie miłe i niezawiłe. Jest ciekawym przykładem rewitalizacji starego tematu bez starych podpórek, bowiem Kmita jako autor na nowo napisał każdą piosenkę, każdy szmonces, opowiastkę czy skecz. I ten wodewil fajnie mu wyszedł, bez szurmiejowskiej „żydowskiej cepelii”. Wyraźna jest inspiracja Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie – chodzi raczej o współczesne wyczucie żydowskiej mądrości, logiki i dowcipu niż o reprodukcję produkcji przedwojennych kabaretów. Liryzm równoważy wesołość, rozważanie o seksie, rozważania o filozofii, dynamika – zadumę. Plus piękna gwiazda – Sonia Bohosiewicz.(…) HB Foyer numer 15, wrzesień 2005

 

Przedstawieniem "Aj waj! czyli historie z cynamonem" Grupa Rafała Kmity z Krakowa otworzyła we wtorek V przegląd "Komedie lata" w Teatrze Na Woli. Zrobiła to w pięknym stylu, kontynuując najlepsze tradycje polskiego kabaretu literackiego. Wszystko w tym widowisku ma stempel wysokiej jakości i świadczy o przednim poczuciu humoru zespołu twórców i wykonawców. Autor i reżyser Rafał Kmita ma niezwykle czułe ucho na brzmienie żydowskich szmoncesów, skeczy czy piosenek. Wręcz wyczuwało się radość, jaką odnajdywał w ich pastiszu. Wspierał go znakomitymi kompozycjami Bolesław Rawski. Mimo nostalgii za minionymi czasami spektakl był wolny od sentymentalizmu i martyrologii. Kabaretowe z ducha numery opracowane zostały z wielką troską o słowo. Dowcipy puentowały każde wydarzenie po wielokroć. Towarzyszyły im niezwykłe pomysły inscenizacyjne, z popisowym numerem z butelkami i innymi przedmiotami codziennego użytku, które imitowaly instrumenty muzyczne.(…) Janusz R, Kowalczyk Rzeczpospolita 6 sierpnia 2005

 

Przeczytaj komentarze

  • Najlepsze kawały o żydach opowiadają żydzi ;)

  • Mi się podobało bardzo, moim Rodzicom też. Wiem, że było sporo żydów. Ciekawa jestem tylko, jak odebrało to starsze pokolenie.

  • Mnie i moim znajomym bardzo się podobało. Polecam wszystkim. Dobra zabawa.

Ostatnio skomentowane: